Źródło: Aktualności - Lewica

Lewica - jedyna postępowa siła w polskiej polityce. Jesteśmy różnorodni, ale łączy nas przyszłość. Dlatego wspólnie chcemy budować Polskę jutra.

Joanna Scheuring-Wielgus stała się obiektem mrocznych prześladowań ministra Ziobry. Będziemy bronili naszej koleżanki! #MuremZaJSW
21.12.2020

Anna-Maria Żukowska: 

Joanna Scheuring-Wielgus stała się obiektem mrocznych prześladowań pana ministra Ziobri, który chce jej uchylić immunitet w absurdalnej sprawie, naruszenia uczuć religijnych. W sytuacji, w której pani posłanka po prostu sprawowała swój mandat. Rozpoczynamy akcję #MuremZaJSW!  Będziemy bronili naszej koleżanki, bo nie uważamy, żeby zrobiła cokolwiek złego. 

Krzysztof Gawkowski: 

Polityczna prokuratura stawia polityczne zarzuty oponentom politycznym. Tak można w skrócie powiedzieć o tym co robi Zbigniew Ziobro. Dzisiaj, kilka dni przed świętami w atmosferze strachu przysyła do Sejmu wniosek, który ma stawiać zarzuty posłance za wykonywanie jej mandatu poselskiego. Stawia zarzuty nie informując posłanki o tym, że jakiekolwiek zarzuty będą. Różne osoby, które z nami współpracują od kilku miesięcy informowały nas, że Zbigniew Ziobro będzie próbował polować na polityków. 

W dniu dzisiejszym dostaliśmy również informację, że pani posłanka ale też inni posłowie z klubów opozycyjnych zostali zaraz po protestach objęci nadzorem specjalnym nadzorem. To znaczy, że zostały im założone w ostatnim tygodniu października podsłuchy.W dniu dzisiejszym składam wniosek do Prezesa Rady Ministrów, Mateusza Morawieckiego o pilną informację czy prawdą jest, że Zbigniew Ziobro wydał zarządzenie dotyczące konieczności objęcia nadzorem operacyjnym, podsłuchowym posłów i posłanek opozycji. Czy jedną z posłanek, która została objęta podsłuchami jest Joanna Scheuring-Wielgus? Czy te podsłuchy przyczyniły się do zarzutów, które dzisiaj mają zdejmować jej immunitet i czy to jest prawdziwa twarz Prawa i Sprawiedliwości, która na święta próbuje nam pokazać, że jak nas nie załatwi w gmachu parlamentu większością to załatwi nas prokuraturą.

 

Obejrzyj całą konferencję prasową!

fot. Artur Jaskulski


Walec PiS-u przejechał polski budżet i finanse naszego państwa!
17.12.2020

Anna-Maria Żukowska:

Dzisiaj najważniejsze głosowanie roku. Zawsze tak było, że głosowanie w sprawie budżetu, głosowanie poprawek nad którymi mozolnie pracują co roku posłowie i posłanki wszystkich klubów opozycyjnych przedstawiając propozycje, które są ważne dla Polek i Polaków, dla ich wyborców, którzy zwracają się ze swoimi problemami do ich biur. Prawo i Sprawiedliwość popsuło. Popsuło to święto, popsuło wszystko co w demokracji jest ważne i psuje kolejny element.

Krzysztof Gawkowski: 

Głosowania budżetowe to czas, kiedy mamy szansę załatwić środki finansowe na inwestycje w gminach, powiatach, województwach. Głosowania, które mają ustalić jak będzie wyglądała nasza przyszłość. Głosowania budżetowe, które od wielu lat były realizowane zgodnie z procedurami ale i rozsądkiem. Dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość w sposób bezprecedensowy zdecydowało się zdecydowało się na zepsucie tego święta o którym mówiła posłanka Żukowska. Budżet państwa przygotowany przez Prawo i Sprawiedliwość trzeba było poprawić. Opozycja zgłosiła setki poprawek. Chcieliśmy żeby więcej pieniędzy trafiło do szkół, przedszkoli, szpitali, żeby lepiej zarządzać służbą zdrowia polityką społeczną, polityką regionalną. Prawo i Sprawiedliwość postanowiło zrobić z tego piramidę kłamstw, które w jednym głosowaniu odrzuciło. Nie ma zgody politycznej na to, aby takie głosowania które dają szansę na pieniądze w gminach i powiatach w taki sposób politycznie. To głosowanie w 2020 roku nad budżetem na przyszły rok przejdzie do historii. Prawo i Sprawiedliwość zamiast współpracy chce polityki, zamiast pieniędzy dla samorządów chce pieniędzy dla swoich. Tak wyglądało dzisiejsze głosowanie. 

Dzisiejsze głosowanie nad budżetem to największa oznaka lenistwa jaką w ostatnich miesiącach wykazał się obóz Zjednoczonej Prawicy. Lenistwo, brak odpowiedzialności i przede wszystkim chęć szybkich głosowań. Politycy są od tego, żeby w parlamencie pracować, a nie od tego żeby z parlamentu uciekać. Politycy są od tego, że nawet jak jest do głosowania 1000 poprawek to tutaj, w gmachu parlamentu je wszystkie omówić, a nie blokować do dwóch głosowań. Prawo i Sprawiedliwość za cenę tego, żeby mieć dobry przyjemny weekend zdecydowało się ograbić polskie społeczeństwo z poprawek sięgających setek, a czasami miliardów złotych. Tak wygląda dzisiaj ta prawda. Kuluary, tej dzisiejszej debaty nie są niczym innym jak chęcią pojechania szybkiego do domu i nie pracowania. I tak powinniśmy o nich mówić: wprost i dosadnie. 

Dariusz Wieczorek:

Dzisiaj można powiedzieć, że walec PiS-u przejechał polski budżet i finanse naszego państwa. Rzeczywiście, w trakcie posiedzenia Komisji Finansów Publicznych rozmawialiśmy o wielu propozycjach i wielu poprawkach, które zgłaszali zarówno jako indywidualni posłowie ale jedną poprawkę zgłosił klub Lewicy to utworzenie funduszu odbudowy gospodarki po pandemii. Niestety, po stronie Prawa i Sprawiedliwości nie było żadnej chęci żeby na temat tych poprawek poważnie dyskutować. Zauważyliśmy, że rzeczywiście składane poprawki nie spotykają się z żadną merytoryczną analizą. Rzeczywiście te wszystkie poprawki zostały w trakcie posiedzeń komisji odrzucone. To oczywiście spowodowało, że chociażby kwestie dotyczące ochrony zdrowia i w naszej ocenie skandalicznie małe nakłady bo 5,3 procenta PKB to w stosunku do tego co dzieje się w innych krajach europejskich jest zdecydowanie za mało też nie zostały uznane. Rzeczywiście my rozmawialiśmy z samorządowcami rzeczywiście składaliśmy poprawki które były istotne dla poszczególnych regionów i to co dzisiaj się stało doprowadziło do sytuacji takiej że w jednym bloku znalazły się poprawki różne z różnych obszarów dotyczące różnych kwestii różnych dziedzin naszego życia i jednym głosowaniem one dzisiaj zostały odrzucone. Uważam, że to co powiedział pan przewodniczący Kowalczyk jest skandalem. To nie jest żadna destrukcja ze strony opozycji czy destrukcja ze strony naszej destrukcja ze strony posłanek i posłów. To jest normalna praca parlamentarna jeżeli trzeba przegłosować 800 poprawek to po prostu je trzeba przegłosować i przedyskutować i w normalnym głosowaniu odrzucić i dać możliwość każdemu z nas podejmowania decyzji czy jest się za daną poprawką czy jest się przeciwko tej poprawce. Dzisiaj ten przyjęty budżet niestety nie jest budżetem nadziei nie jest budżetem który jest dobry dla Polski to jest dalej budżet chaosu i budżet stagnacji.

 

Obejrzyj całą konferencję prasową!

 

 

 

 


Nie ma równych i równiejszych, nikt nie powinien być ponad prawem. Ani Kościół ani rządzący! Powiatowy Inspektor Sanitarny w Toruniu powinien zostać odwołany.
16.12.2020

Krzysztof Gawkowski:

5 grudnia bieżącego roku odbyło się wydarzenie, uroczystość imprezka której organizatorem był Tadeusz Rydzyk. Przez niektórych nazywany jeszcze ojcem impreza która miała dać takie poczucie uroczystego świętowania które podczas warunków endemicznych nie zostało w żaden sposób opowiedziane jako wydarzenie które miało dawać poczucie bezpieczeństwa. Uroczyste urodziny Radia Maryja były przykładem braku poszanowania dla obowiązującego obowiązującego prawa, braku poszanowania dla standardów wyznaczonych przez rząd Rzeczypospolitej Polskiej, złamania wszystkich obostrzeń, które rząd sam stawia i przede wszystkim naruszenia standardów pandemiczncyh.

Wydarzenie 5 grudnia wcześniej zapowiedziane zorganizowane i anonsowane jako spotkanie Przyjaciół Radia Maryja zgromadziło setki osób. Polityków duchownych i wiernych. Bez masek, bez odpowiedniego odstępu i przede wszystkim w przekonaniu, że ludzie, którzy tam się znajdują stoją ponad prawem. Po tym wydarzeniu głośnym, ale i smutnym zostało wszczęte postępowanie, które miało wyjaśnić czy rzeczywiście nie doszło do naruszenia prawa i standardów pandemicznych. W dniu wczorajszym powiatowy inspektor sanitarny w Toruniu podjął decyzję, że naruszenia prawa nie było, wszyscy mogli się bawić, maseczki nie trzeba było zakładać, a pan Ziobro z panem Błaszczakiem byli tam przypadkiem. Nie ma zgody na to, żeby politycy Prawa i Sprawiedliwości i duchowni, którzy ich wspierają stali ponad prawem. Nie ma zgody na to, żeby jedni nie mogli spędzać świąt w większej liczbie niż pięciu zaproszonych gości i nie ma zgody na to, żeby inni spotykali się na zabawie bo tak trzeba nazwać tę uroczystość, która odbyła się w świątyni.

Dlatego w dniu dzisiejszym składamy wniosek o odwołanie Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Toruniu. Zwracamy się do Głównego Inspektora Sanitarnego z jasnym stanowiskiem. Koniec z ludźmi ponad prawem. Koniec z ludźmi, którzy w imię prawa i sprawiedliwości mówią, że nie doszło do naruszenia żadnych standardów. Inspektor powiatowy w Toruniu stanął po stronie władzy. Doprowadził do sytuacji, że dziś śmiać się mogą zwykli ludzie z ograniczeń które wprowadzamy. Rydzykowi można, obywatelowi zwykłemu nie. Państwo prawa jest równe dla wszystkich. I Rydzyk powinien ponosić taką samą odpowiedzialność jak każdy inny obywatel. Skoro powiatowy inspektor sanitarny tego nie dostrzega powinien odejść i dlatego wniosek o jego odwołanie.

Dajemy tydzień czasu na to, aby została podjęta odpowiednia decyzja Głównego Inspektora Sanitarnego. Jeżeli w ciągu najbliższego tygodnia ta decyzja powiatu nie zostanie zmieniona jeszcze w tym roku przeprowadzimy kontrolę poselską w Wojewódzkiej Inspekcji Sanitarnej u pana Wojciecha Kopera wierząc i ufając, że to nie jest tak że wojewoda czy służby podległe że minister służby podległe politycznie reagują po to, żeby parasol ochronny otwierać nad Tadeuszem Rydzykiem. Koniec z państwem w państwie, w którym jeden duchowny jest spowiednikiem dla wielu politycznych przyjaciół z Prawa i Sprawiedliwości.

Joanna Scheuring-Wielgus:

Nie może być tak, że mamy równych i mniejszych. Nie może być tak, że Kościół ale również rządzący traktowani są zupełnie inaczej niż my wszyscy, którzy ani do tego rządu nie należymy, ani nie jesteśmy biskupami i księżmi. Są dowody na to, że przepisy zostały złamane. Pan Ziobro minister sprawiedliwości i prokurator generalny bez maseczki, a tutaj księża wygodnie siedzący, uczestniczący w tym spektaklu teatralnym, który miał miejsce w tę właśnie sobotę bez maseczek. Jak Inspektorat Sanitarny nie mógł tego nie zauważyć. Przecież my wszyscy to widzimy. Powtórzę jeszcze raz nie ma równych i równiejszych!

Złożyłam wniosek do prokuratury właśnie na tę imprezę, która miała miejsce w Toruniu, organizowaną przez prezesa Rydzyka i już wiem, bo dostałam taką informację z prokuratury toruńskiej, że sprawa będzie rozpatrywana. Mam nadzieję, że prokuratura nie będzie obawiała się ukarać tych, którzy przepisy złamali, że prokuratura nie będzie bała się ukarać swojego zwierzchnika, że złamał przepisy które obowiązują wszystkich. Powtórzę jeszcze raz nie ma równych i mniejszych, nikt nie powinien być ponad prawem. Ani Kościół ani rządzący! 

 

Obejrzyj całą konferencję prasową!

 

 

 


Liczymy, że uchwała Lewicy upamiętniająca Gabriela Narutowicza zyska poparcie i zostanie przyjęta przez Sejm
16.12.2020

Wojciech Konieczny powiedział:

Dzisiaj jest 16 grudnia 2020 roku. 98 lat temu właśnie o godzinie 12:12 dokonała się straszna rzecz w polskiej historii. Dokonał się zamach na swieżego wybranego prezydenta Narutowicza. Prezydenta, który miał scalać Polskę, który łączył w sobie wiele różnych opcji politycznych. No niestety jedna z opcji nie zaakceptowała tego wyboru. To był straszny dzień, ale poprzedzony był jeszcze jednym wydarzeniem. Zamordowanie chorążego sztandarów Polskiej Partii Socjalistycznej, który się dokonał kilka dni wcześniej. Niestety doszło do zamieszek, doszło do strzelanin do tego, co w ówczesnej Polsce miało miejsce. Mam nadzieję, że za dwa lata kiedy będzie setna rocznica śmierci Gabriela Narutowicza będzie się też zbliżać czas kampanii wyborczej, będziemy wiedzieli czego nie chcemy w polskiej polityce i przed czym ostrzegamy. Ta data jest bardzo istotna, a tak jak mówię bardzo istotna będzie za dwa lata. Wzywam do pamięci o zamordowanym prezydencie do tego aby nigdy podobne sytuacje w Polsce już się nie zdarzyły.

Marcelina Zawisza powiedziała:

Wsparcie pamięci o Gabriela Narutowicza i o tym co się stało 98 lat temu przez wszystkie partie polityczne będzie pokazaniem, że nie ma naszej zgody jako posłów i posłanek na Sejm Rzeczpospolitej do tego żeby szczuć i szkalować. Żeby organizować nagonkę na konkretne grupy zawodowe czy na osoby mieszkające w Polsce, na osoby LGBT, na nauczycieli, na pracowników ochrony zdrowia, na wszystkich tych, którzy z jakichś powodów nie zgadzają się z innymi. My, jako lewica nie godzimy się na tego typu działania i za każdym razem reagujemy. Apeluję do wszystkich grup politycznych, do wszystkich partii politycznych o to, żeby upamiętnić ten dzień w sposób godny.

Maciej Gdula powiedział:

Złożyliśmy projekt uchwały dla całego Sejmu, który uczciłby pamięć Gabriela Narutowicza. Niedawno cieszyliśmy się z odzyskania niepodległości świętowaliśmy to, że kobiety zyskały prawo głosu. To jest ważne, żeby cieszyć się z osiągnięć, cieszyć się z tego co się udało w historii. Jesteśmy w stanie stworzyć dobrą wspólnotę, wspólnotę poszerzając ją tylko wtedy kiedy będziemy uwzględniać ciemne karty polskiej historii. Niestety zabójstwo prezydenta Narutowicza to jedna z najciemniejszych kart dwudziestolecia i coś co kładzie się cieniem na całej historii tej młodej, niepodległej Polski po 1918 roku. Są dwa rodzaje polityki. Jeden zapraszając poszerzając wspólnotę. My się za taką polityką opowiadamy i chcemy, żeby cały polski Sejm za taką polityką się opowiadał. Jest drugi typ polityki. Polityka wykluczająca, spychająca na margines, pełna pogardy i nienawiści. My takiej polityce się zdecydowanie sprzeciwiamy. Polska jest silnym krajem silnym także dlatego, że jest w stanie pamiętać o ciemnych kartach i wyciągać wnioski z tragedii zmieniać i zmieniać się na lepsze. Dlatego liczymy na to, że ta uchwała zyska poparcie i zostanie przyjęta przez Sejm. To byłby widoczny znak po której stronie jest większość sejmowa jaką politykę chce uprawiać.

 

Projekt uchwały ws. uczenia rocznicy zabójstwa Gabriela Narutowicza

Obejrzyj całą konferencję prasową!

 


Składamy do konsultacji projekt ustawy - leki za 5 zł!
16.12.2020

Proces konsultacji zostanie zakończony z końcem tego roku, a na poczatku 2021 roku projekt zostanie złożony. Mamy nadzieję że spotka się z przychylnością nie tylko partii opozycyjnych ale również Prawa i Sprawiedliwości. Tanie leki dostępne zarówno dla seniorów, jak i dla wszystkich potrzebujących to była obietnica Prawa i Sprawiedliwości, więc my mówimy sprawdzam. Mamy projekt, który nie będzie kosztował budżetu państwa. Mamy projekt, który zapewni zapewni wszystkim, nie tylko seniorom i seniorkom, wszystkim którzy tego potrzebują tanie leki.

Marcelina Zawisza powiedziała:

Dzisiaj jest wielki dzień dla lewicy. Wielki dzień, ponieważ realizujemy naszą obietnicę wyborczą. Przygotowaliśmy wstępną wersję projektu leki za 5 złotych tak, żeby już nigdy w Polsce nikt nie musiał odchodzić od okienka aptecznego bez wykupienia leków. W Polsce, niestety mamy do czynienia z bardzo poważnym problemem dotyczącym tak naprawdę w zasadzie wszystkich. Młodych, starszych, mieszkańców dużych miast i wsi. 

Problem ten objawia się w postaci niemożności wykupienia recepty. Jeżeli chcemy żeby nasze społeczeństwo było zdrowe, żeby pracownicy wracali do pracy, żeby rodzice mogli swobodnie zajmować się swoimi dziećmi, żeby nasi rodzice, dziadkowie wracali do zdrowia po chorobie to musimy zapewnić im dostęp do tanich leków. Tak, żeby mogli się leczyć, żeby nie musieli wybierać czy w tym miesiącu kupią chleb czy kupią leki. To jest dosyć nagminne, że w aptece zostawiamy nie tylko 50 czy 100 złotych ale nawet 200, 300 złotych miesięcznie. To jest koszt na który nie może pozwolić sobie wiele osób w Polsce. Mamy oczywiście refundację, ale refundacja nie jest pełna, refundacja nie doprowadzi do tego, że ludzie recepty wykupują.

Proejkt zostanie wysłany do wszystkich organizacji pacjenckich, producentów leków, do wszystkich organizacji które wyrażą zainteresowanie tak, żebyśmy mogli ten projekt dobrze skonsultować, porozmawiać na temat zapisów i rozwiązań które proponujemy są to zmiany rewolucyjne jeżeli chodzi o refundację leków w Polsce. Zakładamy że leki, które będą refundowane nie będą droższe niż 5 złotych. Jest to dla nas bardzo ważne, żeby utrzymać współpłatność po stronie pacjentów po tak niskiej wartości, ponieważ to symboliczne 5 złotych to jest coś, na co wszystkich będzie nas stać. Te zmiany tak naprawdę pozwolą na to, żeby producenci leków nie drenowali budżetu państwa, a żeby pacjenci mieli dostęp do tego czego potrzebują, czyli leków które pozwolą im wyzdrowieć. Ten projekt zakłada przeniesienie odpowiedzialności z pacjentów na system ochrony zdrowia. To znaczy, że to nie pacjenci będą musieli szukać leków zastępczych, to nie pacjenci będą musieli szukać tańszych leków na które będzie ich stać. To system będzie im gwarantował, że te leki po prostu będą mogli uzyskać w cenie maksymalnie 5 złotych za opakowanie. Potrzebujemy tego, ponieważ niestety odchodzenie od okienka optycznego jest nagminne.

Marek Rutka powiedział:

7 miliardów 300 milionów złotych tyle wynoszą długi polskich seniorów. Seniorzy nie zaciągają tych zobowiązań po to, aby wyjechać na luksusową wycieczkę czy żeby zakupić sprzęt do domu. Te długi Polski seniorzy i polskie seniorki zaciągają na wykupienie leków. 8 proc. z nich odchodzi z kwitkiem spod okienka w aptece. Niestety nie stać ich na wykupowanie przepisanych przez lekarzy leków. Leki za 5 złotych to dla budżetu państwa w ostatecznym rozrachunku bardzo duża korzyść. Po pierwsze dzięki temu polscy seniorzy i seniorki będą mogli korzystać z terapii które są zalecane przez lekarzy w związku z tym nie będzie też koniecznej drogiej hospitalizacji czy leczenia powikłań. Także dzięki temu projektowi zwiększy się skuteczność terapii. Z jednej strony finalnym rozrachunku będą te oszczędności dla budżetu państwa.

 

Obejrzyj całą konferencję prasową!

 

 

 


Składamy projekt ustawy likwidujący Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego!
16.12.2020

Krzysztof Śmiszek powiedział:

Dzisiaj chcieliśmy ogłosić coś bardzo ważnego w kontekście zarzutów wobec Polski ze strony instytucji europejskich jeśli chodzi o przestrzeganie zasady praworządności i obowiązywania rządów prawa. Szanowni Państwo Klub Lewicy dzisiaj składa do laski marszałkowskiej projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zniesienia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Kilka lat temu w 2017 roku w Sądzie Najwyższym pojawiła się nieznana dotychczas wcześniej w praktyce tego działania tego Sądu Izba, która zajmuje się postępowaniami dyscyplinarnym. Już czytając uzasadnienie do tego projektu ustawy, który wszedł w życie trzy lata temu możemy przeczytać, że powołanie tej Izby Dyscyplinarnej ma na celu wyspecjalizowane niektórych sędziów w kwestiach dyscyplinarnych. Oczywiście użyto tam stwierdzeń, że ma to przyspieszyć postępowania sądowe, że ma to usprawnić działanie Sądu Najwyższego. Tak naprawdę wszyscy wiemy, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego została powołana po to, żeby to było zbrojne ramię Prawa i Sprawiedliwości w kontekście dyscyplinowania tych wszystkich sędziów sądów powszechnych, którzy nie tańczą tak, jak gra im na Nowogrodzka

Wszyscy wiemy po co zostali powołani ci sędziowie. Ci sędziowie z Izby Dyscyplinarnej dostają 40 proc. dodatku do wynagrodzenia za swoją ciężką, oczywiście w cudzysłowie pracę za wykonywanie zadań i poleceń, które płyną z partyjnej centrali. Szanowni Państwo, ta Izba Dyscyplinarna dzisiaj jest narzędziem do burzenia tam jakie są postawione pomiędzy poszczególnymi władzami, po to żeby jedna władza nie wpływała na drugą. Lewica składa projekt ustawy który ma na celu zniesienie Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym. Czyli wracamy do poprzednich rozwiązań, gdzie dwóch sędziów losowo wybranych przez Kolegium Sądu Najwyższego i jeden ławnik rozpatruje sprawę dyscyplinarną. Przewodniczącym składu będzie najstarszy wiekiem sędzia. Natomiast wszyscy sędziowie, jest ich trzynastu, którzy wchodzą w skład Izby Dyscyplinarnej przechodzą w stan spoczynku. Wszystkie sprawy wszczęte, które się toczą przed Izbą dyscyplinarną Sądu Najwyższego zostają umorzone. To jest jeden jedyny sposób na to, aby zdjąć z Polski odium kraju który nie przestrzega prawa, który łamie zasady niezawisłości sędziów i niezależności sądów. 

Monika Falej powiedziała:

Takie nazwiska jak: Igor Tuleya, Paweł Juszczyk, Beata Morawiec. Państwo znacie. To są sędziowie wobec których toczyły się sprawy lub też toczy się postępowanie dyscyplinarne. Takich spraw w Polsce jest kilkadziesiąt. Właśnie dlatego, że ci sędziowie powiedzieli coś innego niż oczekiwał rząd Prawa i Sprawiedliwości. Każda z tych spraw, która się toczy kładzie się cieniem na wymiarze sprawiedliwości i kładzie się cieniem nad sądownictwie polskim, przynosi wstyd na arenie międzynarodowej. To, co jest niezwykle ważne żaden polityczny sąd, żadna Izba Dyscyplinarna w takim wymiarze nie może zakazać orzekania niezawisły sędziom. Każdy sędzia, który będzie chciał złożyć zapytanie do TSUE będzie na takiej liście. Jeżeli taka ustawa będzie w takim kształcie w jakim obecnie jest. To jest jasny przekaz dla pozostałych sędziów, że nie mają pytać ani nie mają stosować zasad praworządności właśnie w swojej pracy zawodowej. To ogranicza ich niezawisłość. Dlatego klub Lewicy składa właśnie taką ustawę, która będzie porządkować i będzie przywracać niezawisłość polskim sędziom.

Katarzyna Ueberhan powiedziała:

Kładziemy dzisiaj na stół bardzo proste rozwiązanie. Lewica kładzie projekt ustawy likwidujący Izbę Dyscyplinarną. Jest to rozwiązanie, które zamknie niechlubny rozdział niechlubny epizod w historii polskiego niezawisłego sądownictwa. Izba Dyscyplinarna jest to twór, który był jednym z głównych elementów deformy sądownictwa w wykonaniu PiS przeciwko której wszyscy protestowali. Protestowały środowiska opozycyjne, sprzeciwiały się temu środowiska prawnicze. W tej chwili Izba Dyscyplinarna ma zagwarantowany ustawą specjalny status. Ma oddzielny od innych sądów i od innych izb Sądu Najwyższego: budżet, własną kancelarię, rzecznika. Izba Dyscyplinarna stała się swoistym nadsądem, wyłonionym przez neo-KRS, przez większość rządową i prezydenta z tego samego obozu władzy. Izba działa jak państwo w państwie i ze względu na swoje ukształtowanie nie spełnia wymogów niezawisłego sądu.

Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zniesienia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

 

 


768 BOMB ekologicznych w Polsce! 
15.12.2020

Na terenie naszego kraju znajduje się 231 bomb ekologicznych, które zagrażają życiu i zdrowiu lokalnych społeczności, ponieważ są to składowiska odpadów niebezpiecznych. Problem dotyczy Gorlic, Zielonej Góry, Częstochowy, Bydgoszczy, Jaworzna, Zgierza, Złotopola oraz wielu innych miejscowości. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznało, że tych niezabezpieczonych niczym i nielegalnych składowiskach zalega prawie 800 000 ton odpadów niebezpiecznych, koszt pozbycia się i ich neutralizacji to co najmniej 2 mld złotych, co zgodnie z deklaracją sekretarza stanu Jacka Ozdoby, przekracza obecne możliwości ministerstwa. Dane te zostały ujawnione podczas posiedzenia sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, która zajęła się tym tematem na wniosek posłanki Darii Gosek-Popiołek.  
 
Doskonale wiemy, jak doszło do tej sytuacji, to wina państwa z tektury, brak odpowiednich regulacji oraz uprawnień inspektorów środowiska. Wspomniane składowiska od kilkunastu lat funkcjonują praktycznie poza kontrolą państwa i samorządów. Bardzo często bywało tak, że samorządy wydawały zgodny na tego typu składowiska, ale potem ich nie kontrolowały albo kontrolujący je inspektorzy nie mieli odpowiednich uprawnień i tak ten problem narastał. Obecnie, kiedy okazało się jak wieli jest to problem, samorządów na uporanie się z nim po prostu nie stać. Na tym chaosie wyrosła mafia śmieciowa.

Lewica będzie zabiegać o zwiększenie uprawnień inspektorów zajmujących się ochroną środowiska oraz o pozyskanie konkretnych funduszy, które posłużą likwidacji poszczególnych nielegalnych składowisk, tak aby mieszkańcy zagrożonych obszarów mogli poczuć się bezpiecznie.

Daria Gosek-Popiołek podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Od wielu lat w Polsce mamy problem ze składowiskami odpadów zmieszanych i niebezpiecznych. Jak przyznał sam minister Ozdoba, na terenie naszego kraju znajduje się 231 bomb ekologicznych, które zagrażają życiu i zdrowiu lokalnych społeczności, ponieważ są to składowiska odpadów niebezpiecznych.  

Dziś na mój wniosek została zwołana Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w sprawie nielegalnych składowisk odpadów niebezpiecznych w Gorlicach oraz Zgierzu, ale te dwa miejsca to zaledwie wierzchołek góry lodowej, problem bowiem dotyczy Zielonej Góry, Częstochowy, Bydgoszczy, Jaworzna, Złotopola oraz wielu innych miejscowości. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznało, że tych niezabezpieczonych niczym i nielegalnych składowiskach zalega prawie 800 000 ton odpadów niebezpiecznych. Minister Ozdoba poinformował nas również, iż koszt pozbycia się i ich neutralizacji to co najmniej 2 mld złotych, co przekracza obecne możliwości ministerstwa. Bardzo doceniamy szczerość tej wypowiedzi, ale zwracamy uwagę, że te środki muszą się znaleźć, ponieważ mówimy o potencjalnym skażeniu dużej części Polski. Dzisiaj praktycznie w każdym województwie w Polsce, tykają ekologiczne bomby z opóźnionym zapłonem.  

Doskonale wiemy, jak doszło do tej sytuacji, to wina państwa z tektury, brak odpowiednich regulacji oraz uprawnień inspektorów środowiska. Wspomniane składowiska od kilkunastu lat funkcjonują praktycznie poza kontrolą państwa i samorządów. Bardzo często bywało tak, że samorządy wydawały zgodny na tego typu składowiska, ale potem ich nie kontrolowały albo kontrolujący je inspektorzy nie mieli odpowiednich uprawnień i tak ten problem narastał. Obecnie, kiedy okazało się jak wieli jest to problem, samorządów na uporanie się z nim po prostu nie stać. Na tym chaosie wyrosła mafia śmieciowa.  

W małopolskich Gorlicach, na terenie dawnej rafinerii naftowej spółka Multibest zgromadziła 4 000 ton odpadów niebezpiecznych i zarobiła na tym 100 000 000 złotych. W tym przypadku państwo zadziałało sprawnie, inspektorzy środowiska zadziałali podręcznikowo, osoby odpowiedzialne za ten proceder zostały postawione w stan oskarżenia i skazane. Problem jednak pozostał, a koszt usunięcia tych odpadów to koszt rzędu 50 000 000 milionów złotych, taka kwota zdecydowanie przekracza możliwości samorządu Gorlic, co więcej nie mogą nawet wziąć pożyczki na ten cel. I ta bomba może w każdej chwili wybuchnąć. 

Paulina Matysiak podczas konferencji prasowej powiedziała: 

W Zgierzu w województwie łódzkim znajduje się wysypisko odpadów, po dawnym zakładzie Boruta, podzielona na trzy składowiska i te z odpadami niebezpiecznymi zagraża życiu mieszkańców nie tylko tego miasta, ale całego regionu. Powiat Zgierski próbuje pozyskać środki na uporanie się z tym problemem, np. do NFOŚiGW, ale nie udaje mu się to, o co pytałam ministra Ozdobę. Sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska wskazał na przyczyny formalne, czyli nieuregulowanie własności terenu, jednakże nie rozwiązuje ta odpowiedź zupełnie problemu mieszkańców tego terenu. Minister Ozdoba zapowiada zwiększenie uprawnień kontrolerów, to krok w dobrą stronę, ale aby rozwiązać problem potrzebne są konkretne fundusze – o które będziemy zabiegać – aby mieszkańcy zagrożonych obszarów mogli poczuć się bezpiecznie. 

 


Nowe technologie to gigantyczne cyber-zyski dla nielicznych i cyber-zapieprz dla większości 
11.12.2020

Wielkie firmy to wielkie możliwości, ale też wielkie zagrożenia. W Sejmie posłowie Maciej Gdula i Maciej Konieczny razem z i przedstawicielkami / przedstawicielami OZZ Inicjatywa Pracownicza i Fundacji Instrat rozmawiali o warunkach pracy w magazynach koncernu Amazon. Niestety przedstawiciele tej firmy nie dotarli na spotkanie Parlamentarnego Zespołu ds. Przyszłości Pracy. Podział zysków, wyśrubowane normy i kontrola elektroniczna to kluczowe problemy. W pierwszym kwartale 2021 r. zapraszamy Amazon do rozmów 

Maciej Gdula podczas konferencji prasowej powiedział: 

Wielkie firmy to wielkie możliwości, ale też bardzo silni gracze i przyglądanie się ich działalności to jest ważne zadanie dla Lewicy. Takie przedsiębiorstwa trzeba kontrolować, ponieważ to co wymyślą w tych firmach, to wcale nie są fajne innowacje, które pomagają nam łatwiej żyć, ale przekładają się na większą kontrolę pracowników i mogą być to rozwiązania zastosowane w innych podmiotach. Działalność wielkich firm, w tym również Amazon, jest dla nasz bardzo ważna, np. w kwestii relacji pracownik – pracodawca. Zaprosiliśmy do rozmów firmę Amazon, nikt na spotkanie Parlamentarnego Zespołu ds. Przyszłości Pracy z tej firmy nie przybył, przysłano nam pismo, nie czujemy się nim usatysfakcjonowani. Zależy nam na tym, aby strona społeczna i wielkie firmy ze sobą rozmawiały, a także, aby opinia publiczna o tym wiedziała. Dlatego też chcemy w styczniu 2021 roku zorganizować jeszcze jedno spotkanie, na którym będą przedstawiciele związków zawodowych, przedstawiciele Fundacji Instrat.  

Maciej Konieczny podczas konferencji prasowej powiedział: 

Nieprzypadkowo spotykamy się w okresie przedświątecznym, jest to okres największych zysków firmy Amazon, ale też najciężej pracy w magazynach. Amazon zatrudnia wtedy wielu dodatkowych pracowników. Nieprzypadkowo globalne protesty pod hasłem „Make Amazon pay” odbywają się właśnie w tym okresie, ale można powiedzieć, że dla prezesa Jeffa Bezosa święta trwają przez cały rok 2020, on jeden na pandemii zarabia ogromne pieniądze i podwoił swój niebotyczny majątek. Ktoś policzył, że jakby Jeff Bezos wypłacił każdemu ze swoich 900 000 pracowników na świecie, wypłacił 400 000 złotych, czyli tyle ile kosztuje mieszkanie, to wciąż miałby tyle samo kasy co na początku pandemii. Nowe technologie to również problemy, to gigantyczne cyber-zyski dla nielicznych i cyber-zapieprz dla większości. To bardzo ważne, aby z tymi nierównościami, które wynikają z nowych technologii, się konfrontować. Mamy nadzieję, że przedstawiciele Amazon Polska, zamiast wypisywać jakieś PR-owe epistoły i przyjdą na Parlamentarny Zespół ds. Przyszłości Pracy. 

 


To Polska i Polacy są prawdziwymi zwycięzcami wczorajszego szczytu, dopóki będzie rządził PiS nikt poważnie naszego kraju traktować nie będzie
11.12.2020

Podczas wczorajszy szczytu UE nasz kraj nie uzyskał ani jednego dodatkowego euro centa, potwierdzono jedynie ustalenia ze szczytu UE 21-22 lipca. Budżet jest ten sam, te same środki są przewidziane dla Polski, mamy to samo rozporządzenie dotyczące uwarunkowania wypłaty środków UE od praworządności.  Zamiast negocjacji był chaotyczny cyrk i dopóki będzie rządził PiS nikt poważnie naszego kraju traktować nie będzie. Premier Mateusz Morawiecki nawet nie zauważył, że został wykorzystany i poświęcił Polskę dla premiera Orbana. Polska nic na tym nie zyskała.  

Zbigniew Ziobro po swoich słowach, że „suwerenność Polski została zniszczona”, powinien podać się do dymisji, jeżeli tego nie uczyni, to powinien złożyć wniosek o odwołanie premiera Mateusza Morawieckiego, przecież według niego obecny szef rządu jest zdrajcą.Nie zgadzamy się z tym sformułowaniem, nasza suwerenność nie została zniszczona, tylko działacze PiS-u nie będą uprzywilejowani przy wykorzystaniu środków z UE.

Naszym kolejnym krokiem na drodze do integracji europejskiej, powinno być wejście do strefy euro. Nasze miejsce jest wśród najsilniejszych i najzamożniejszych krajów Unii Europejskiej.

Anna-Maria Żukowska podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Weto albo śmierć, tak miało być. Dobrze się stało, że weta nie było. Martwimy się jednak trochę o kolegów z ław sejmowych Solidarnej Polski, dlatego apelujemy do nich o rozsądek!  Niestety, to co straciliśmy to dobre imię, dobry wizerunek, szacunek i zaufanie. Za te rozgrywki polityczne Prawa i Sprawiedliwości, nie zyskaliśmy ani jednego dodatkowego euro centa. Ciężko powiedzieć, co to były za negocjacje, bo nie zyskaliśmy nic dodatkowego, poza tym co było nam oferowane od samego początku. Dziś to Polska i Polacy są prawdziwymi zwycięzcami, a nie premier Mateusz Morawiecki, który chronił swojego kumpla Wiktora Orbana!  Dzięki funduszom z budżetu unijnego Polacy będą mieli za co żyć, za co prowadzić swoje biznesy, za co leczyć się z covid-u i przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się koronawirusa.  

Reasumując, my straciliśmy dużo, nie zyskując nic więcej niż było nam dane. 

Andrzej Szejna podczas konferencji prasowej powiedział: 

To piękny dzień dla Polski. Martwiliśmy się bardzo, że ten piękny projekt – obecność Polski w UE, co zostało zapoczątkowane przez lewicę – zostanie zniszczony przez Zbigniewa Ziobrę. Po wczorajszym szczycie nie dowiedzieliśmy się nic nowego, wszystko to już było wiadome po szczycie UE 21-22 lipca. Budżet jest ten sam, te same środki są przewidziane dla Polski, mamy to samo rozporządzenie dotyczące uwarunkowania wypłaty środków UE od praworządności. Mamy tego samego premiera, jest Jarosław Kaczyński, więc co się zmieniło? Obecny rząd nie jest już poważany w Unii Europejskiej. Zamiast negocjacji był chaotyczny cyrk i dopóki będzie rządził PiS nikt poważnie naszego kraju traktować nie będzie.  

Premier Mateusz Morawiecki nawet nie zauważył, że został wykorzystany i poświęcił Polskę dla premiera Orbana. Węgry są oskarżane – często słusznie – o największy poziom korupcji przy wydatkowaniu środków unijnych. I było mi naprawdę przykro, kiedy premier Wiktor Orban mówił, iż to „Morawiecki był szefem całego tego przedsięwzięcia, ton on kierował naszym projektem rozbijania UE i dziękuję mu za to, że był szefem całego tego burdelu, który zrobiliśmy”. Polska nic na tym nie zyskała.  

Mam nadzieję, że jeden ze spiskowców ze Zjednoczonej Prawicy choć raz zachowa się honorowo i poda się do dymisji po swoich słowach, że „suwerenność Polski została zniszczona”. Nie zgadzamy się z tym sformułowaniem, nasza suwerenność nie została zniszczona, tylko działacze PiS-u nie będą uprzywilejowani przy wykorzystaniu środków z UE. Jeżeli Zbigniew Ziobro nie poda się do dymisji, to powinien złożyć wniosek o odwołanie premiera Mateusza Morawieckiego, przecież według niego obecny szef rządu jest zdrajcą. Spodziewam się, że do tego nie dojdzie a Ziobro z kolegami obsadzą jeszcze kilka spółek skarbu państwa więcej.  

Bardzo się cieszę, że nie doszło do Polexitu, choć tak bardzo PiS się o to starał. Naszym kolejnym krokiem na drodze do integracji europejskiej, będzie wejście do strefy euro. Wprowadzaliśmy Polskę do NATO, wprowadziliśmy Polskę do UE, a kolejnym zadaniem Lewicy będzie wprowadzenie naszego kraju do strefy euro. Tam jest nasze miejsce, wśród najsilniejszych i najzamożniejszych krajów Unii Europejskiej.  

Przemysław Koperski podczas konferencji prasowej powiedział: 

Przez lata zajmowałem się wdrażaniem funduszy europejskich w województwie śląskim i mogłem obserwować, jak miliony naszych współobywateli dzięki tym pieniądzom ma lepsze życie. Nasze marzenia o lepszych drogach, czystym powietrzu, nowej infrastrukturze kolejowej, nowych szkołach i przedszkolach premier Mateusz Morawiecki zapakował do jednego autobusu i ruszył w kierunku przepaści. Cieszymy się, że wyhamował i nie zjechaliśmy w dół i te środki z UE będą dla Polski dostępne, ponieważ nasze marzenia, które mieliśmy wchodząc jako kraj do UE, są wciąż aktualne i pod tym względem jesteśmy zwycięzcami, pod każdym innym względem nasz kraj przegrał. 


Sytuacja prawna emerytów mundurowych po orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2020 r. 
11.12.2020

W Senacie, pod patronatem wicemarszałkini Gabrieli Morawskiej-Staneckiej, odbyła się konferencja o sytuacji prawnej emerytów mundurowych po orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2020 r.

 

Oglądaj konferencję w Senacie - kliknij tu! 

Gabriela Morawska-Stanecka podczas konferencji prasowej powiedziała: 

16 września 2020 r. Sąd Najwyższy okazał się odważniejszy od Trybunału Konstytucyjnego i wydał orzeczenie, w którym wyraźnie stwierdził, że w państwie prawa nie można stosować odpowiedzialności zbiorowej. W państwie prawa, w przeciwieństwie do reżimów totalitarnych, nie można stosować odpowiedzialności całej grupy, za czyny jednostek. Uważamy, że tzw. ustawa represyjna nadaje się jedynie do wysłania jej do lamusa historii. Lewica złożyła już w Sejmie projekt ustawy, przywracający słuszne świadczenia służbom mundurowym.  

Po wspomnianym orzeczeniu Sądu Najwyższego, sądy okręgowe, w których toczą się sprawy z powództwa osób, które są pokrzywdzone przepisami tej ustawy, przywracają te emerytury.  

Andrzej Rozenek podczas konferencji prasowej powiedział: 

Ustawa przyjęta 16 grudnia 2016 r. przyniosła śmiertelne żniwo, w związku z jej wprowadzeniem umarły 62 osoby. Część z nich popełniła samobójstwo, niektórzy odstawili leki, wielu ostawiło pożywienie, były też przypadki zawałów i udarów mózgu w momencie otrzymania „decyzji śmierci” z Zakładu Emerytalno-Rentowego. Ustawa represyjna wprowadziła ograniczenia wypłat emerytur do wysokości 854-1716 złotych, oznacza to, że nikt kto został objętymi tymi przepisami, nie otrzymuje więcej niż 1716 złotych, a większość z tych ludzi dostaje 854 złote. Dzisiaj te kwoty zostały zwaloryzowane o niewielkie pieniądze, o niewielkie kwoty, które przybyły do wszystkich emerytów.  

Ludzie objęcie tą ustawą czekają na sprawiedliwość, odwołali się do sądów, ale 1500 osób nie doczeka się już sprawiedliwości, ponieważ zmarli z powodu starości lub chorób. To kolejna straszna statystyka wynikająca z tej ustawy. A ci którzy żyją i czekają na sprawiedliwość w sądach, mierzą się z ogromnymi kolejkami w sądach, które nie są w stanie przerobić ponad 30 tysięcy spraw w skali kraju. W pierwszej instancji zapadło już kilkaset wyroków i są one pozytywne i przywracają emerytom mundurowym należne im świadczenia, ale również honor i część. Z tego miejsca chciałem podziękować odważnym sędziom, którzy potrafią orzekać zgodnie z Konstytucją i zasadami przyzwoitości.  

Wiesław Szczepański podczas konferencji prasowej powiedział: 

Od roku w Sejmie leży ustawa zmieniająca haniebną ustawę represyjną. W pierwszych miesiącach pracy wydawało nam się, że jesteśmy w stanie rozpatrzyć ten projekt. W pracach nad nią bierze też udział Komisja Polityki Społecznej i Rodziny, pierwotnie jej przewodniczącą była nasza koleżanka Magdalena Biejat, ale teraz jest nią przedstawicielka PiS-u. Kilka miesięcy trwało uzyskanie ekspertyzy prawnej, która dotyczy sytuacji byłych funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa w państwach postkomunistycznych. Okazuje się, że tylko Polska i Węgry mają takie haniebne ustawy, pozostałe państwa pozostawiły emerytury funkcjonariuszom w niezmienionym kształcie. Od miesiąca staram się uzyskać zgodę przewodniczącej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, abyśmy mogli zebrać się wraz z Komisją Spraw Wewnętrznych i Administracji i rozpatrzyć nasz projekt ustawy. Jakie będą jej losy będzie zależało od większości parlamentarnej, ale w tej chwili jest jedna z najdłużej leżących ustaw w parlamencie i mam nadzieję, że w styczniu uda nam się na tych połączonych komisjach tę ustawę rozpatrzeć i pokazać jaka jest sytuacja emerytów mundurowych. 


Lista hańby Jarosława Kaczyńskiego
10.12.2020

Jarosław Kaczyński symbolem swoich rządów uczynił pałkę teleskopową, którą zaatakował młodych ludzi. Oto lista hańby, na której znajdują się osoby, które mają 14,16 i 17 lat. Lewica będzie głosowała za odwołaniem Jarosława Kaczyńskiego, nie tylko dzisiaj, ale i w przyszłości. Będziemy recenzować to co zrobił złego i to co uczyni w przyszłości. 

Jarosław Kaczyński stał się dzisiaj architektem systemu bezprawia, który za zakładników chce wziąć społeczeństwo. Nigdy nie może być na to zgody. Wiemy, że na sali większość ma PiS, ale w nadchodzących wyborach większość pokona Prawo i Sprawiedliwość, wtedy Jarosław Kaczyński odejdzie i wygra społeczeństwo wolne i dumne z Polski.

Krzysztof Gawkowski, przewodniczący koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy  

Lista Hańby Jarosława Kaczyńskiego

- 17 letnia Małgorzata z Limanowej ( zatrzymana za zorganizowanie protestu)
- 17 letni Janek z Warszawy (zatrzymany za udział w proteście i rzekome naruszenie nietykalności policjanta)
- 14 latka z Olsztyna (zatrzymana za organizację protestu)
- 14 letni Maciek z Krapkowic ( policja rano weszła do jego domu bo udostępnienił informację o strajku)
- 16 letnia Ola ze Świdnicy (zatrzymana za wejście do kościoła z plakatem )
- 24 letni Adam z Warszawy (zatrzymany za udział w protescie, pobity i przez policjantów)


Gawkowski: Lewica zagłosuje za odwołaniem Jarosława Kaczyńskiego z funkcji wicepremiera
10.12.2020

Pani Marszałek, Wysoka Izbo. 

 
Na początek chciałem zadać pytanie, ile razy od momentu powołania Pan premier Jarosław Kaczyński był w pracy? A może pytanie powinno brzmieć inaczej czy Pan wicepremier był w Kancelarii Premiera chociaż raz? Czym Pan się różni od milionów Polek i Polaków, którzy codziennie chodzą do pracy? Czy Pan przypadkiem nie musi pracować? 

Pamiętam, kiedy ogłaszano, że prezes Kaczyński wchodzi do rządu, aby być jego stabilizatorem w czasie kryzysu i pandemii. Prawda jest jednak taka, że został Pan wicepremierem, żeby walczyć z układem, ale we własny rządzie. Miał Pan łagodzić spory tyle, że między własnymi ministrami. Chciał Pan nadzorować prokuratora generalnego tylko po to, aby nie zamykał w więzieniu pańskich kolegów. I w końcu miał Pan zadbać, aby ludzie z PiS mogli dalej robić interesy na maseczkach, respiratorach czy szczepionkach. Pan miał odpowiadać za bezpieczeństwo i odpowiada pan, tyle że za spokój dla swoich partyjnych koleżanek i kolegów. 

Pokrzykujecie i protestujecie, ale prawda się obroni. Skoro jest inaczej niż mówię, to które z patologii własnego obozu Pan Premier Kaczyński wyleczył. Co naprawił? Czy skończyło się? Ręczne sterowanie prokuraturami. Rozsyłanie listów z instrukcjami, kogo wsadzać, a kogo nie. Unikanie śledztw w sprawie księży pedofilów. Inwigilacja opozycji i dziennikarzy. Umarzanie śledztw przeciwko swoim? No i co teraz milczycie? Teraz to powinniście się wstydzić. Mieliście być blisko ludzi a jesteście elitą, która zwykłych ludzi ma gdzieś. Premier od bezpieczeństwa zamiast zajmować się walką z pandemią, wspierać medyków czy tworzyć plan ratunkowy dla gospodarki, zarządza ze swojego centrum PiS-owskiego wszechświata na Nowogrodzkiej i namawia współpracowników, aby wetowali unijny budżet i wyprowadzali Polskę z UE. 

Wicepremier Kaczyński miał być jak szeryf, niczym postrach z filmów na dzikim zachodzie. Okazał się Pan jednak marnym stróżem prawa, a dziki zachód zafundował Pan Polkom walczącym o swoje prawa. 22 października - pan Kaczyński wydaje rozkaz swojemu osobistemu Trybunałowi Konstytucyjnemu, żeby dokonał barbarzyńskiego zamachu na prawa kobiet i tym samy prowokuje największa uliczne protesty od 89 r. 27 października - pan Kaczyński, zirytowany protestami, wygłasza “orędzie do narodu”. Wzywa w nim do przemocy. Namawia swoich zwolenników do ataku na protestujących. Na efekty nie trzeba długo czekać. Kilka godzin później 64-letni mężczyzna w Gdyni atakuje grupę młodych ludzi wracających z protestu. Wyzywa ich i wykrzykuje polityczne hasła. W końcu atakuje. Nożem rozcina twarz 23-latkowi W następnych dniach grupa zamaskowanych sprawców napada na protestujących we Wrocławiu, Białymstoku i Warszawie. Atakują, okładają pałkami i gazują bezbronne, często nastoletnie jeszcze dziewczyny. Kiedy protesty w obronie praw kobiet się nasilają, zamyka się Pan w domu i otacza kordonem tysięcy policjantów. Zamiast kroku wstecz postanawia Pan dokręcić śrubę. Do tłumienia protestów wysyła Pan uzbrojone po zęby oddziały policyjnych antyterrorystów. 

W Sejmie wykrzykuje Pan z mównicy, że opozycja ma krew na rękach, gdy w tym samym czasie pod Sejmem policjanci gazują i pałują niewinnych ludzi. Gdy alarmujemy, że Policja zatrzymała Posła Kopca, posłankę Falej, i wicemarszałka Czarzastego Pan się uśmiecha. Kiedy pryskają gazem w twarz posłanki Biejat i Nowackiej, Pan mówi, że im się należało. Prokuraturze nakazuje Pan ścigać i nękać organizatorów protestu. Znalazł Pan w końcu nowego wroga, bo walka z układem byłaby teraz walką ze swoimi. Młode pokolenie! To w nim dostrzegł Pan wroga systemu. Pana systemu! - 17 letnia Małgorzata z Limanowej ( zatrzymana za zorganizowanie protestu) - 17 letni Janek z Warszawy (zatrzymany za udział w proteście i rzekome naruszenie nietykalności policjanta) - 14 latka z Olsztyna (zatrzymana za organizację protestu) - 14 letni Maciek z Krapkowic ( policja rano weszła do jego domu bo udostępnił informację o strajku) - 16 letnia Ola ze Świdnicy (zatrzymana za wejście do kościoła z plakatem ) - 24 letni Adam z Warszawy (zatrzymany za udział w proteście, pobity i przez policjantów) Na Pana życzenie festiwal bestialskiej przemocy trwa w najlepsze i nikt nie zostaje za to pociągnięty do odpowiedzialności. 

Pan nie ma empatii, za to ma pełny plecak nienawiści. Polityk, a wicepremier szczególnie, musi być odpowiedzialny za swoje emocje i słowa. Kto nie umie ponieść tej odpowiedzialności, nie powinien pełnić państwowych funkcji. Jarosław Kaczyński jest dziś kłębkiem nerwów. Targa nim gniew, lęk i chęć zemsty. Musi zostać odwołany zanim dojdzie do tragedii. Jarosław Kaczyński zamiast budować bezpieczeństwo jest dziś architektem przemocy. Czas przerwać ten szaleńczy taniec i dlatego Lewica zagłosuje za odwołaniem Jarosława Kaczyńskiego z funkcji wicepremiera.

Krzysztof Gawkowski, przewodniczący koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy 
Debata nad wotum nieufności dla wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego