Źródło: Aktualności - Lewica

Lewica - jedyna postępowa siła w polskiej polityce. Jesteśmy różnorodni, ale łączy nas przyszłość. Dlatego wspólnie chcemy budować Polskę jutra.

W całej Polsce odbyły się spontaniczne demonstracje w obronie praw kobiet  
dzisiaj o 07:08

W nocy z piątku na sobotę w całej Polsce trwały protesty przeciwko wyrokowi atrapy Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Największa demonstracja odbyła się w Warszawie, tysiące spacerowiczów zebrało się na przed domem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. 

demo231020

Następnie spacer udał się na wspólne zwiedzanie stolicy, oglądano wille rządowe, czy też Sejm. Wycieczka skończyła się na placu Unii Lubelskiej. Spacerowicze byli wściekli, ale nie agresywni. 

Obejrzyj film tutaj!

Tymczasem policja niejednokrotnie używała gazu pieprzowego, stosuje nieuzasadnioną agresję oraz szarpie niewinnych ludzi, a także uniemożliwiała wykonywanie mandatu poselskiego. Taki incydent spotkał Roberta Biedronia, któremu nie tylko utrudniano pracę, ale został on również uderzony przez funkcjonariusza.  Obejrzyj film tutaj!

Demo Katowice Demo Trójmiasto
demoKatowice231020 demoTrojmiasto231020



Posłanki i posłowie Lewicy przez cała noc, w całej Polsce, nie tylko demonstrowali, ale również dokonywali interwencji poselskich i pomagali zatrzymanym przez policję spacerowiczom.Obejrzyj film tutaj!

Po 5 godzinach spacer się skończył, ale walka dopiero się zaczęła. 

Będziemy walczyć do samego końca! Dziękujemy za Waszą odwagę i determinację! 

Demo Łódź

demoLodz

Demo Poznań

demoPoznan231020


Powstaje Obywatelski Komitet Inicjatywy Ustawodawczej dot. legalizacji aborcji  
wczoraj o 15:24

Wspólnie z Federacją na Rzecz Kobiet, Strajkiem Kobiet i Aborcyjnym Dream Teamem, Dziewuchami Łódzkimi ogłosiliśmy powstanie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej dotyczącej liberalizacji prawa aborcyjnego. 

Lewica w lutym tego roku złożyła projekt ustawy o bezpiecznym przerywaniu ciąży oraz edukacji, zdrowiu i seksualności. Do tej pory nie został mu nadany numer druku. Zmusimy Prawo i Sprawiedliwość do podjęcia tego tematu w drodze obywatelskiego projektu ustawy, ponieważ Sejm będzie musiał zająć się tego typu projektem i odbyć nad nim debatę. 

Wszystkie szczegóły dotyczące tej inicjatywy będziemy podawać w przyszłym tygodniu. 

Posłanka Katarzyna Kotula podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Czas na prawa kobiet bez kompromisów. Haniebny i skandaliczny wyrok atrapy Trybunału Konstytucyjnego pozbawił prawa o decydowaniu o swoim ciele, zdrowiu, życiu prawie 9 mln kobiet w wieku reprodukcyjnym w Polsce. Nie zamierzamy siedzieć z założonymi rękoma, zamierzamy działać.  

Podczas wczorajszych protestów kobiet – przeciwko temu haniebnemu wyrokowi – na ulicach Warszawy, doszło do skandalicznych sytuacji. Policja wobec nich użyła gazu, byli zatrzymani, interweniowały min. posłanki Lewicy.  

Kaja Godek zapowiedziała dzisiaj całkowity zakaz aborcji, nawet w przypadku czynu zabronionego, czyli gwałtu.  

My robimy krok w drugą stronę, czas na całkowitą liberalizację prawa aborcyjnego w Polsce. Ogłaszamy powstanie Ogólnopolskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej. Zapraszamy wszystkie środowiska kobiece, które chcą robić kampanię informacyjną i zbierać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy.  

Posłanka Anna-Maria Żukowska podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Lewica w lutym tego roku złożyła projekt ustawy o bezpiecznym przerywaniu ciąży oraz edukacji, zdrowiu i seksualności. Do tej pory nie został mu nadany numer druku, ale marszałek Elżbieta Witek ma jeszcze szansę to zmienić, o co do niej apeluję. Jeżeli nie, zmusimy Prawo i Sprawiedliwość do podjęcia tego tematu w drodze obywatelskiego projektu ustawy, ponieważ Sejm będzie musiał zająć się takim projektem. 

Aborcja to jest problem klasowy i ekonomiczny. Bogate kobiety zawsze sobie poradzą. Tak naprawdę zmuszone do rodzenia i wychowywania dzieci z ciężkimi niepełnosprawnościami będą głównie kobiety niezamożne. 

Teraz jest czas walki o prawa kobiet, trzeba skończyć mówić o kompromisie. 

Kamila Ferenc – Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny – podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Czas skończyć z tą grą, którą uprawiają ultrakonserwatywni politycy, a ta gra nazywa się hipokryzja. Aborcja była jest i będzie, ponieważ przerywanie ciąży jest potrzebne. Wczorajszy wyrok szczególnie uderzył w zdrowie i bezpieczeństwo kobiet. Dzisiaj rodzenie dzieci będzie w Polsce to rosyjska ruletka, spadną standardy opieki okołoporodowej, opieki nad kobietą w ciąży, zostanie utrudniony dostęp do diagnostyki prenatalnej. Dzisiaj dr Anna Parzyńska, ginekolożka mówiła, iż zmuszanie kobiety do donoszenia ciąży z poważnymi wadami, prowadzi do konsekwencji zdrowotnych i może nawet uniemożliwić kolejne zajście w ciążę. Tak właśnie wygląda polityka prorodzinna w wykonaniu ultrakonserwatywnych polityków.  

Wczorajszy wyrok pokazał coś jeszcze, kiedy my obywatelki i obywatele pozwalamy politykom – w sprawach tak intymnych, tak prywatnych i tak ważnych jak decydowanie o swoim życiu i o swoim ciele – na jakieś restrykcje, terminy, kiedy odnosi się do nich Kodeks Karny, wtedy bardzo łatwo jest nam ograniczyć tę wolność lub ją odebrać. Jedynym sposobem, aby obronić się przed zakusami władzy, żeby nie ograniczała naszego bezpieczeństwa, wolności i prawa do prywatności, żeby nie naruszała tortur i nieludzkiego traktowania, jest zapewnienie jak najszerszej tej wolności. Jedyną drogą do tego jest liberalizacja prawa aborcyjnego i całkowita dekryminalizacja przerywania ciąży w Polsce.  

Zachęcam wszystkich do podpisywania tego projektu, ponieważ będzie to najgłębszy wyraz poczucia odpowiedzialności i obowiązku za to społeczeństwo.  

Karolina Więckiewicz – Aborcyjny Dream Team – podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Zdecydowałyśmy się przyłączyć do tej inicjatywy i dziękujemy za zaproszenie do niej, ponieważ mamy dosyć tego, że blisko od 20 lat nie było debaty o aborcji w polskim Sejmie. Nie było debaty nad osobistymi doświadczeniami, dziesiątek tysięcy osób, które rocznie przerywają ciąże w Polsce. Mówimy o trzech skrajnych przypadkach, które stanowią 4% wszystkich przerwań ciąży, pozostałe 96% jest wyjęta z systemu i musi sobie radzić sama lub z pomocą organizacji pozarządowych lub grup nieformalnych lub organizacji zagranicznych. To jest skandal, że po raz kolejny nie zauważono tych osób.  

Jeżeli dojdzie do debaty nad tą ustawą, wreszcie będziemy mogli mówić o tym, jak wygląda rzeczywistość aborcyjna w Polsce. Każdego dnia osoby przerywają ciążę, tylko muszą sobie radzić same, ponieważ państwo polskie zostawiło je w 1993 r. Do tej grupy dołączyło kolejne 1000 osób rocznie, ponieważ nie będą mogły przerwać ciąży w polskim szpitalu, ponieważ TK tak wczoraj zdecydował. To jest niesprawiedliwe, osoby, które nie mają dostępu do informacji, które nie mają pieniędzy są pozbawione tego wyboru i muszą rodzić, niezależnie od tego czy tego chcą, czy też w jakiej kondycji są one oraz ich płody.  

 


Morawska-Stanecka: PiS wydał wojnę kobietom, ale to kobiety tę wojnę wygrają   
wczoraj o 09:33

Wczoraj w budynku Trybunału Konstytucyjnego stała się rzecz bezprecedensowa. Wydano orzeczenie, iż przesłanka dopuszczająca legalną aborcję z przyczyn embriopatologicznych jest sprzeczna z Konstytucją. Jako prawniczka mam poważne wątpliwości co do tego orzeczenia. To orzeczenie dla mnie nie jest wyrokiem, z jednego głównego powodu, w składzie orzekającym brały udział osoby, które nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego, a zostały wybrane już na obsadzone stanowiska sędziowskie, zatem sędziami być nie mogą. Dlatego też to orzeczenie jest obarczone poważną wadą prawną, która w normalnej sytuacji powodowałaby nieważność tego postępowania. 

To orzeczenie nie powinno zapaść również z innej przyczyny, takie kwestie powinny być rozstrzygane w parlamencie. Jeżeli posłowie PiS w ogóle mieli odwagę zacząć temat zaostrzenia ustawy aborcyjnej, to trzeba było iść do parlamentu i przeprowadzić to przez Sejm i przez Senat. Jednak tej odwagi Jarosław Kaczyński nie miał, ale chciał to zrobić o zrobił rękami swojego odkrycia towarzyskiego i kulinarnego, czyli Juli Przyłębskiej, a która wykonuje każde jego polecenie. 

Ale kobiety mówią dość! Kobiety się nie poddadzą i nawet w trakcie pandemii potrafią wyjść na ulice. Kobiety będą protestowały i spowodują, iż ten rząd odejdzie w niepamięć. Ten wyrok został wydany właśnie po to, aby przykryć kryzys, który nadciąga oraz te, który już teraz mamy: w służbie zdrowia, w oświacie, w finansach publicznych. Przypomnę, że na Warszawę zbierają się również rolnicy, którzy są również niezadowoleni z ustawy, którą im zafundowało Prawo i Sprawiedliwości, aby załatwiać swoje interesiki w Zjednoczonej Prawicy. 5 dla zwierząt nie była po to, aby ulżyć doli zwierząt, ale po to, aby się policzyć i załatwić swoje interesy polityczne. Ale może teraz, Episkopat lub ksiądz Rydzyk, którzy są tak mocno usatysfakcjonowani wypowiedzią TK, powstrzymają rolników przed dalszymi protestami. 

Tak nie można rządzić, PiS totalnie nie radzi sobie z zarządzanie. Wczoraj Sejm uchwalił kolejną ustawę covidową, która w przyszłym tygodniu przejdzie przez Senat. To kolejna ustawa, nad którą nie pracowano kilka tygodni lub kilka miesięcy, ale dwa dni. Zmiany w rządzie były ważniejsze. 

PiS wydał wojnę kobietom, ale to kobiety tę wojnę wygrają. 

Ustawa antyaborcyjna, która funkcjonuje do 27 lat nie była żadnym kompromisem. To była ustawa, którą przeforsował Kościół oraz prawicowi fundamentaliści. Przez wiele lat środowiska lewicowe postulowały liberalizację tych przepisów. Środowiska liberalne twierdziły, iż ruszanie tego kompromisu skończy się zaostrzeniem przepisów. Fundamentaliści szli do przodu i zmienili język, ciąża nie jest już ciążą, ale dzieckiem poczętym lub nienarodzonym; a zwolennicy fundamentalistycznego prawa nazywają się obrońcami życia, chociaż często te same osoby są zwolennikami kary śmierci. Fundamentaliści posuną się dalej, przesłanka z gwałtu lub zagrożenie życia i zdrowia kobiety będą podważane. Taki projekt też już był.

Gabriela Morawska-Stanecka, wicemarszałkini Sejmu 

 

 


W odpowiedzi na haniebny wyrok atrapy Trybunału Konstytucyjnego, składamy projekt ustawy o dekryminalizacji aborcji w Polsce
ostatni czwartek o 17:13

Lewica nigdy nie zostawi kobiet samych. Prawo, które do dzisiaj obowiązywało w Polsce i teoretycznie pozwalało kobietom usunąć ciążę w przypadku nieodwracalnych wad płodu, było martwe. Na papierze tych ciąż legalnie przerywano tysiąc, ale tak naprawdę było ich znacznie więcej. Zgodnie z badaniem, jedna na trzy kobiety przeszła zabieg usunięcia ciąży z różnych powodów. Dotychczasowe prawo co prawda pozwalało na aborcję, ale penalizowało jakiekolwiek wsparcie dla kobiet. 

 Brak kary za aborcję

Można sobie zadać pytanie: dlaczego posłowie PiS-u zdecydowali się na taki ruch i skierowanie takiego wniosku do Trybunału Konstytucyjnego i tchórzliwe schowanie się za jego fasadą? Stało się tak, ponieważ wyborcy i wyborczynie PiS-u nie chcą zaostrzenia prawa aborcyjnego. 80% Polek i Polaków jest przeciwne temu wyrokowi, który dzisiaj zapadł. Odpowiedź na pytanie co dalej, zależy od tego jak oceniamy legalność Trybunału Konstytucyjnego. W naszej ocenie to dzisiejsze spotkanie w budynku TK, nie zakończyło się legalnym wyrokiem, ponieważ nie jest to legalnie działający Trybunał. Według nas stan prawny jest taki, że kobiety dalej mają prawo przerywać ciąże z przesłanki embriopatologicznej. Nasza opinia to jedno, ale w praktyce lekarze i konkretne kobiety będą mierzyli się ograniczeniami i obawami, kiedy po badaniach prenatalnych kobieta zdecyduje się na zabieg. Dlatego zgłaszamy nasz projekt depenalizacji i dekryminalizacji aborcji. Tak będzie bezpieczniej dla lekarzy, dla kobiet, dla osób je wspierających kobiety w ich trudnych wyborach. 

Ustawa ratunkowa

Lewica złoży projekt ustawy ratunkowej. Ustawy, która depenalizuje zabieg aborcji. Pomoc lekarza; pomoc matki dla nieletniej dziewczynki, która zdobędzie dla niej środki wczesnoporonne, ponieważ została zgwałcona; pomoc partnera, który pomoże znaleźć jej miejsce, w którym usunie ciąże z wadami śmiertelnymi, aby nie była poddawana torturom – nie będzie karane. 

Dlatego proponujemy wykreślenie paragrafu związanego z “pomocnictwem i podżeganiem” do aborcji (zmiana w art. 152 Kodeksu karnego). Te przepisy mają “efekt mrożący” - przez nie kobiety obawiają się np. powiedzieć mamie czy przyjaciółce o swojej aborcji, boją się, że ich wsparcie może być ryzykowne dla ich bliskich. Ten zapis sprawia, że utrudnione jest informowanie o możliwościach aborcyjnych - np. o bezpiecznej aborcji farmakologicznej, o dawkowaniu tabletek, skutkach ubocznych etc. 

Jeżeli PiS nie nada naszemu projektowi numeru druku, to wiosną, kiedy to będzie bezpieczne, wyjdziemy na ulice i będziemy zbierać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy. PiS zarzekał się, że każdy projekt obywatelski będzie procedowany. Zbierzemy podpisy i powiemy PiS-owi sprawdzam.

Jeżeli ktoś dzisiaj twierdzi, że staje po stronie kobiet, musi dzisiaj zapomnieć o jakimkolwiek kompromisie. Dziś sprawa jest prosta - albo jesteś po stronie kobiet, albo jesteś po stronie fanatyków. Składając ten projekt ustawy mówimy sprawdzam: Koalicji Obywatelskiej, Polskiemu Stronnictwu Ludowemu, wszystkim tym, którzy chcą nazywać się demokratami. Albo poprzecie nasz projekt ustawy i będzie z nami naprawdę, a nie tylko w deklaracjach, walczyć o pełnie praw kobiet; albo stoicie tam, gdzie fasada Trybunału Konstytucyjnego, fanatycy z PiS i Ordo Iuris. Czekamy na Wasze deklaracje i poparcie naszej inicjatywy.

Legalna aborcja w Polsce

Lewica złożyła projekt ustawy legalizujący przerywanie ciąży, który do dzisiaj nie doczekał się nawet numeru druku. Jako posłanki Lewicy bierzemy na siebie zobowiązanie, że doprowadzimy do legalizacji zabiegów przerywania ciąży w Polsce, a te zabiegi będą dostępne i bezpieczne.

Katarzyna Kotula podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Atrapa Trybunału Konstytucyjnego wydała dziś skandaliczny i haniebny wyrok na kobiety. Ponad 9 mln kobiet w wieku rozrodczym zostało w ten sposób pozbawione dostępu do tego podstawowego świadczenia medycznego. Kobiety w Polsce zostały również pozbawione prawa do decydowania o tym czy chcą przerwać ciążę obarczoną ciężkimi i nieodwracalnymi wadami i oraz prawa do możliwości jej legalnego usunięcia.  

Wydaje się nam, że to jakiś koniec. Wydaje się, że PiS i ultrakonserwatywni politycy cofnęli nas o kilkaset lat wstecz. Jako Lewica mówimy, że to nie koniec, ale to jest początek.  

Joanna Scheuring-Wielgus podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Mamy do czynienia nie tylko z karaniem kobiet, ale i karaniem lekarzy. To ogromny błąd. Nie można karać lekarzy za to, że pomagają kobietom. Przypomnę, że list w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego podpisało ponad 800 lekarzy. Nie będziemy milczeć w tej sprawie.  

Będziemy się domagać, aby w Parlamencie Europejskim została przyjęta rezolucja przeciwko Polsce. To będzie to kolejny kamień do koszyczka PiS-u w jego relacjach z Unią Europejską. Nie może być tak, że Polska jest jedynym krajem, który nie daje możliwości bezpiecznego przerywania ciąży.  

Magdalena Biejat podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Lewica nigdy nie zostawi kobiet samych. Prawo, które do dzisiaj obowiązywało w Polsce i teoretycznie pozwalało kobietom usunąć ciążę w przypadku nieodwracalnych wad płodu, było martwe. Na papierze tych ciąż legalnie przerywano tysiąc, ale tak naprawdę było ich znacznie więcej. Zgodnie z badaniem, jedna na trzy kobiety przeszła zabieg usunięcia ciąży z różnych powodów. Dotychczasowe prawo co prawda pozwalało na aborcję, ale penalizowało jakiekolwiek wsparcie dla kobiet. W tej chwili kobiety zostaną zupełnie i całkowicie same. Będą osamotnione i będą bały się szukać wsparcia u lekarzy, jak i u swoich najbliższych oraz przyjaciół.  

Lewica złoży projekt ustawy ratunkowej. Ustawy, która depenalizuje zabieg aborcji. Pomoc lekarza; pomoc matki dla nieletniej dziewczynki, która zdobędzie dla niej środki wczesnoporonne, ponieważ została zgwałcona; pomoc partnera, który pomoże znaleźć jej miejsce, w którym usunie ciąże z wadami śmiertelnymi, aby nie była poddawana torturom – nie będzie karane.  

Jeżeli PiS nie nada naszemu projektowi numeru druku, to wiosną, kiedy to będzie bezpieczne, wyjdziemy na ulice i będziemy zbierać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy. PiS zarzekał się, że każdy projekt obywatelski będzie procedowany. Zbierzemy podpisy i powiemy PiS-owi sprawdzam.  

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Lewica walczy, walczyła i będzie walczyć o prawo kobiet do decydowania o własnym zdrowiu, życiu i własnej przyszłości oraz do godności. Jesteśmy w tym konsekwentni i nie zmieniamy się jak chorągiewka na wietrze. Od lat posłanki oraz działaczki Lewicy i aktywistki uliczne walczą o pełnie praw reprodukcyjnych. Nasz projekt ustawy to odpowiedź na haniebny wyrok TK i kolejny etap tej walki.  

Zwracamy się do wszystkich tych, których w naszej dotychczasowej walce brakowało. Zwracamy się do wszystkich tych, którzy bronili świętego kompromisu aborcyjnego i udawali, że to coś co nazywali kompromisem, jest jakimś cywilizowanym prawem, a tak naprawdę było barbarzyństwem. Jeżeli ktoś dzisiaj twierdzi, że staje po stronie kobiet, musi dzisiaj zapomnieć o jakimkolwiek kompromisie. Dziś sprawa jest prosta - albo jesteś po stronie kobiet, albo jesteś po stronie fanatyków. Składając ten projekt ustawy mówimy sprawdzam: Koalicji Obywatelskiej, Polskiemu Stronnictwu Ludowemu, wszystkim tym, którzy chcą nazywać się demokratami. Albo poprzecie nasz projekt ustawy i będzie z nami naprawdę, a nie tylko w deklaracjach, walczyć o pełnie praw kobiet; albo stoicie tam, gdzie fasada Trybunału Konstytucyjnego, fanatycy z PiS i Ordo Iuris. Czekamy na Wasze deklaracje i poparcie naszej inicjatywy.  

Można sobie zadać pytanie: dlaczego posłowie PiS-u zdecydowali się na taki ruch i skierowanie takiego wniosku do Trybunału Konstytucyjnego i tchórzliwe schowanie się za jego fasadą? Stało się tak, ponieważ wyborcy i wyborczynie PiS-u nie chcą zaostrzenia prawa aborcyjnego. 80% Polek i Polaków jest przeciwne temu wyrokowi, który dzisiaj zapadł. Odpowiedź na pytanie co dalej, zależy od tego jak oceniamy legalność Trybunału Konstytucyjnego. W naszej ocenie to dzisiejsze spotkanie w budynku TK, nie zakończyło się legalnym wyrokiem, ponieważ nie jest to legalnie działający Trybunał. Według nas stan prawny jest taki, że kobiety dalej mają prawo przerywać ciąże z przesłanki embriopatologicznej. Nasza opinia to jedno, ale w praktyce lekarze i konkretne kobiety będą mierzyli się ograniczeniami i obawami, kiedy po badaniach prenatalnych kobieta zdecyduje się na zabieg. Dlatego zgłaszamy nasz projekt depenalizacji i dekryminalizacji aborcji. Tak będzie bezpieczniej dla lekarzy, dla kobiet, dla osób je wspierających kobiety w ich trudnych wyborach.  

Wanda Nowicka podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Polki nigdy nie wybaczą polskiej prawicy tego, że zostały ubezwłasnowolnione. Kobiety będą walczyć o swoje prawa! Lewica zawsze będzie walczyła o prawa kobiet, nie może być zgody na to, aby z dnia na dzień Polki znalazły się w totalitarnym systemie, jak za Hitlera w III Rzeszy, jak za Ceausescu w Rumunii, jak za Stalina w ZSRR. Wszędzie tam obowiązywał pełny zakaz aborcji. Teraz my Polki dołączamy do tych reżimów totalitarnych.  

Katarzyna Ueberhan podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Lewica złożyła projekt ustawy legalizujący przerywanie ciąży, który do dzisiaj nie doczekał się nawet numeru druku. Jako posłanki Lewicy bierzemy na siebie zobowiązanie, że doprowadzimy do legalizacji zabiegów przerywania ciąży w Polsce, a te zabiegi będą dostępne i bezpieczne. 

 


Apelujemy o Edukacyjny Sztab Kryzysowy. Prezentujemy plan dla szkół w trakcie pandemii
ostatni czwartek o 13:01

Na dziś zamkniętych jest w Polsce ponad 1300 placówek oświatowych, są na kwarantannie lub przeszły na nauczanie hybrydowe. Wpływ na to ma nie tylko koronawirus, ale problemy z nauczycielami, których po prostu brakuje. Bardzo często to nie sanepid decyduje o zamknięciu szkoły, ale braki kadrowe.

Zwracamy się do premiera Mateusza Morawieckiego i ministra edukacji Przemysława Czarnka z apelem o powołanie Edukacyjnego Sztabu Kryzysowego. Chcemy współpracować, chcemy rozmawiać, chcemy pomóc.

Dziś nie ma już czasu na półśrodki. Dziś potrzebne są zdecydowane działania, które będą dotyczyły wszystkich placówek oświatowych w Polsce.

Lewica proponuje: 

Dwutygodniowe ferie jesienne, podczas których szkoły mogłyby pełnić funkcję placówek opiekuńczych dla najmłodszych dzieci i dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na to, żeby zostać z uczniem w domu. W tym czasie placówki edukacyjne mogłyby przygotować się do nauki w trybie mieszanym: częściowo zdalnym i częściowo stacjonarnym. Te rozwiązanie pozwoli, aby młodsi uczniowie oraz ci ze specjalnymi potrzebami mogliby korzystać ze stacjonarnej szkoły. Starsze roczniki, które mogą sobie pozwolić na edukację zdalną, mogłyby z niej korzystać.

Jeżeli rodzice będą musieli zostać w domu, aby móc opiekować się dziećmi i pomagać im w nauce, muszą zostać zabezpieczeni na rynku pracy. Dlatego też postulujemy wprowadzenie zasiłku opiekuńczego, na czas proponowanej przerwy edukacyjnej lub też nauki zdalnej.

Darmowe testy na koronawirusa dla wszystkich pracowników oświaty. Nauczyciel czy pracownik szkoły idąc do pracy musi wiedzieć, że nie stwarza zagrożenia dla innych.

Refundacja szczepień na grypę to pewien standard elementarny, na który powinni móc liczyć wszyscy pracownicy oświaty.

Zmianę prawa, która umożliwi nauczycielom, którzy przeszli w ostatnich latach na wcześniejsze emerytury i świadczenia kompensacyjne, powrót do szkół

Resort edukacji powinien wydać rozporządzenie, które określałoby definicję edukacji hybrydowej. A edukacja hybrydowa to taka, w której co najmniej 50% uczniów w szkole uczy się trybie zdalnymi co najwyżej 50% uczniów uczy się w trybie stacjonarnym.

Przeznaczenie minimum 700 mln zł na wyposażenie wszystkich szkół w sprzęt elektroniczny, który umożliwi nowoczesną edukację hybrydową.

Krzysztof Gawkowski podczas konferencji prasowej powiedział: 

Wiele źródeł wskazuje, iż transmisja wirusa odbywa się tam, gdzie prowadzone jest nauczanie: w szkołach, ale zdarza się też w przedszkolach. Klub parlamentarny Lewicy wielokrotnie przedstawiał diagnozę, pokazywał co nie działa i wskazywał szybkie rozwiązania. Polska edukacja jest dzisiaj w sytuacji trudnej, jeżeli nie katastrofalnej, ponieważ zarządzana jest przez chaos. Nie ma myślenia jak uchronić uczniów, dziadków oraz jak chcemy pomóc nauczycielom.  

Na dziś zamkniętych jest w Polsce ponad 1300 placówek oświatowych, są na kwarantannie lub przeszły na nauczanie hybrydowe. Wpływ na to ma nie tylko koronawirus, ale problemy z nauczycielami, których po prostu brakuje. Bardzo często to nie sanepid decyduje o zamknięciu szkoły, ale braki kadrowe.  

Ministrowie Carnek, a wcześniej Piontkowski obiecywali sprawne zarządzanie, które zabezpieczy nas przed kryzysem edukacyjnym. Ten kryzys nadszedł, a my wszyscy – a mówię to jako rodzic – weszliśmy w ten kryzys nieprzygotowani.  

Żądamy powołania Edukacyjnego Sztabu Kryzysowego, który będzie łączył rodziców, nauczycieli, przedstawicieli związków zawodowych, lekarzy, wszystkich tych, którzy mogą pomóc przejść przez kryzys pandemii. Miejmy świadomość, iż kryzys w edukacji będzie tylko narastał. Jeszcze dziś wyślemy stosowne pismo do ministra Czarnka. 

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podczas konferencji prasowej powiedziała: 

W czasie, kiedy nowy minister edukacji pan Czarnek przegląda podręczniki, kolejne szkoły, uczniowie, rodziny trafiają na kwarantannę. Szkoły są zamykane na podstawie przepisów o bezpiecznych warunkach pracy, a tych dyrektorzy nie są w stanie zapewnić. Brak jasnych i zdecydowanych decyzji Ministerstwa Edukacji Narodowej sprawia, że zmierzamy w kierunku niekontrolowanego i całkowitego lockdownu w szkołach. Lockdownu, który przyniesie nam zwiększenie nierówności edukacyjnych i pogłębi wykluczenie tych najsłabszych, których pozbawi dostępu do publicznej edukacji, a który to dostęp jest ich konstytucyjnym prawem.  

Dziś nie ma już czasu na półśrodki. Dziś potrzebne są zdecydowane działania, które będą dotyczyły wszystkich placówek oświatowych w Polsce. Lewica zaproponowała już zmiany w organizacji roku szkolnego. Zmiana organizacji roku szkolnego pozwoliłaby na zarządzenie dwutygodniowych ferii jesiennych. Ferii bez nauki zdalnej, bez konieczności prowadzenia edukacji w domu, obciążania rodziców dodatkowymi obowiązkami. 

W czasie tych ferii szkoły mogłyby pełnić funkcję placówek opiekuńczych dla najmłodszych dzieci i dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na to, żeby zostać z uczniem w domu. Ale już samo to, że część rodziców dostanie możliwość nie posłania ucznia do szkoły, pozwoli ograniczyć transmisje koronawirusa w szkołach. 

W obecnej sytuacji uczeń, który jest wysyłany na kwarantannę, nie ma żadnych możliwości edukowania się. Szkoła nie zapewnia mu edukacji zdalnej, nie ma żadnej formuły, w której ten uczeń mógłby się uczyć. Tworzą się zaległości i pogłębiają się zaległości edukacyjne. Ferie edukacyjne odciążyłyby takich uczniów od stresu i lęku, że nie będą mogli nadrobić takich zaległości.  

Kiedy uczniowie wróciliby po takich feriach do szkół powinni czuć się w nich bezpiecznie. Lewica zgłasza do nowego szefa resortu edukacji postulat darmowych testów na koronawirusa dla wszystkich pracowników oświaty. Nauczyciel czy pracownik szkoły idąc do pracy musi wiedzieć, że nie stwarza zagrożenia dla innych. 

Kolejną sprawą są testy przesiewowe w szkołach. Ministerstwo edukacji nie prowadzi lub nie upublicznia statystyk dotyczących uczniów objętych kwarantanną, a także zakażonych uczniów i nauczycieli. Ministerstwo twierdzi, iż szkoła nie jest miejsce transmisji wirusa. Oczekujemy więc upubliczniania danych, na temat skali zakażeń w szkołach i placówkach edukacyjnych. Dane takie powinny być publikowane regularnie.  

Domagamy się darmowych szczepień na grypę dla wszystkich nauczycieli, którzy mając objawy nie mogą się zastanawiać czy mają grypę, czy też koronawirusa. Refundacja szczepień na grypę to pewien standard elementarny, na który powinni móc liczyć wszyscy pracownicy oświaty. 

Potrzebujemy nauczycieli! W tej chwili z zawodu odeszło od kilku do kilkunastu tysięcy nauczycieli. Brakuje kadry, która mogłaby uczyć dzieci stacjonarnie lub hybrydowo. Dlatego też postulujemy, aby umożliwić nauczycielom, którzy przeszli w ostatnich latach na wcześniejsze emerytury i świadczenia kompensacyjne, powrót do szkół, teraz takiej możliwości nie mają. Resort edukacji powinien wydać rozporządzenie, które określałoby definicję edukacji hybrydowej. A edukacja hybrydowa to taka, w której co najmniej 50% uczniów w szkole uczy się trybie zdalnymi co najwyżej 50% uczniów uczy się w trybie stacjonarnym.  

Bez względu na to jakie działania w tej chwili podejmiemy, część szkół będzie musiała przechodzić w tryb pracy zdalnej, aby taka forma edukacji była z efektywna w szkołach musi być sprzęt w szkołach i u nauczycieli. Dlatego też postulujemy przeznaczenie minimum 700 mln zł na wyposażenie wszystkich szkół w sprzęt elektroniczny umożliwiający nowoczesną edukację. 

Zwracamy się do premiera Mateusza Morawieckiego i ministra edukacji Przemysława Czarnka z apelem o powołanie Edukacyjnego Sztabu Kryzysowego. Chcemy współpracować, chcemy rozmawiać, chcemy pomóc. Pozwólcie nam pomóc, panie premierze Morawiecki, panie ministrze, jesteśmy gotowi do współpracy. Oczekujemy takiej współpracy i żądamy takiej współpracy. 

Dla dobra uczniów, dla dobra nauczycieli, dla dobra polskiej oświaty.  
 


Apelujemy do wszystkich członków uzurpatorskiego TK, aby nie podejmowali decyzji w sprawie aborcji w trakcie pandemii  
ostatni czwartek o 10:02

Apelujemy do wszystkich członków uzurpatorskiego TK, aby nie podejmowali decyzji w sprawie aborcji w trakcie pandemii. Społeczeństwo nie ma możliwości rzetelnego zapoznania się z przedmiotem obrad tego rzekomego trybunału. Apelujemy o pójście po rozum do głowy. Nie musicie podejmować tej decyzji, tak jak nie zrobiliście tego w 2017 r. Obecny wniosek został zrobiony metodą kopiuj/wklej, właśnie na podstawie tego z 2017 r.

Jak się dzisiaj dowiedzieliśmy, pani marszałek Sejmu jednoosobowo, w imieniu Sejmu rekomendowała usunięcie przesłanki embrio-patologicznej z możliwości przeprowadzania zabiegu przerywania ciąży. Sejm RP nie miał odwagi opowiedzieć się jednoznacznie ani przeciwko, ani za prawami kobiet. Decyzja nie została podjęta, ponieważ nie było większości na Komisji Ustawodawczej, aby poprzeć stanowisko Biura Analiz Sejmowych, w której uznano przesłankę embrio-patologiczną za nielegalną. Pomimo tego marszałek Witek wysłała taką opinię, w imieniu całego Sejmu, do TK. To jest śmierć polskiego parlamentaryzmu. 

Posłanki Lewicy wystosowały specjalne przesłanie do szefa PiS: “Panie prezesie Kaczyński, mamy dla pana bardzo ważne przesłanie. Jako polityczki i jako posłanki obiecujemy, iż zawsze będziemy walczyć o legalną, darmową i dostępną aborcję. Zawsze będziemy wspierać kobiety w Polsce w dostępie do zabiegów przerywania ciąży”.

Witek221020

Anna-Maria Żukowska podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Apelujemy – w dniu Wyroku Na Kobiety, który ma zostać przez ten uzurpatorski organ ogłoszony – do wszystkich jego członków, aby nie podejmowali tej decyzji teraz. Trwa pandemia, stwierdza się ponad 10 tysięcy zachorowań dziennie i społeczeństwo nie ma możliwości rzetelnego zapoznania się z przedmiotem obrad tego rzekomego trybunału. Apelujemy o pójście po rozum do głowy. Nie musicie podejmować tej decyzji, tak jak nie zrobiliście tego w 2017 r. Obecny wniosek został zrobiony metodą kopiuj/wklej, właśnie na podstawie tego z 2017 r.  

Ten dzień ma szansę nie być najczarniejszym dniem dla kobiet w Polsce, jeżeli osoby siedzące w gmachu Trybunału Konstytucyjnego pójdą po rozum do głowy.  

Anita Kucharska-Dziedzic podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Jak się dzisiaj dowiedzieliśmy, pani marszałek Sejmu jednoosobowo, w imieniu Sejmu rekomendowała usunięcie przesłanki embrio-patologicznej z możliwości przeprowadzania zabiegu przerywania ciąży. Sejm RP nie miał odwagi opowiedzieć się jednoznacznie ani przeciwko, ani za prawami kobiet. Decyzja nie została podjęta, ponieważ nie było większości na Komisji Ustawodawczej, aby poprzeć stanowisko Biura Analiz Sejmowych, w której uznano przesłankę embrio-patologiczną za nielegalną. Pomimo tego marszałek Witek wysłała taką opinię, w imieniu całego Sejmu, do TK. To jest śmierć polskiego parlamentaryzmu.  

Mówimy tu o kwestii odwagi, jawności, dostępności dla wszystkich obywateli do informacji o tym, co się dzieje w parlamencie oraz o decyzjach tam podejmowanych. Brak jest tej odwagi. W tej chwili zrzucono na Trybunał Konstytucyjny odpowiedzialność za podjęcie decyzji, której nie chce podjąć PiS w parlamencie, ponieważ boi się narazić polskim kobietom.  

Mamy również do czynienia z brakiem odwagi ze strony tych, którzy zorganizowali protest antyaborcyjny przed gmachem TK. Młodzi i agresywni mężczyźni, którzy mają odwagę bronić zarodków z wadami śmiertelnymi, mają też odwagę bić kobiety, bić posłanki, które przyszły pod gmach Trybunału. Marta Lempart została przewrócona, a ja zostałam wielokrotnie uderzona i popchnięta.  

Nie tylko bronimy tutaj godności Polek, ale bronimy też godności polskich mężczyzn, którzy powinni stawać w obronie kobiet i dzieci, a nie bić je i lżyć na ulicach.  

Joanna Scheuring Wielgus podczas konferencji prasowej powiedziała:

Dzisiaj wraz z posłanką Katarzyną Kotulą próbowałyśmy wejść do gmachu Trybunału Konstytucyjnego, do czego jako parlamentarzystki mamy do tego prawo. Rzeczniczka TK poinformowała nas, iż pani Przyłębska jednoosobowo wydała rozporządzenie, w którym uniemożliwiła uczestniczenie publiczności w tej rozprawie. Okazuje się, że są równi i równiejsi, ponieważ w tej rozprawie będzie uczestniczyło 4 polityków PiS. Kiedy zapytałam rzeczniczkę: skąd takie decyzje? W odpowiedzi usłyszałam, że na rozprawie będą wyłącznie osoby, które „muszą na niej być”. A przecież my jako posłanki, też musimy być na tej rozprawie. Przypomnę pani Przyłębskiej za pośrednictwem mediów, ponieważ nie mogę zrobić tego twarzą w twarz - iż głosowało na nas ponad 2 mln ludzi i my też musimy być na tej rozprawie. Chce pani wojny, będzie ją pani miała.  

Monika Falej podczas konferencji prasowej powiedziała: 

W gmachu Trybunału odbędzie się dziś spotkanie towarzyskie, na którym będą zapadać decyzje czy kobiety mają być torturowane, czy też nie. To co się tam zadzieje i zostanie powiedziane, będzie podważać, aby nie weszło w życie.  

Katarzyna Kotula podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Panie prezesie Kaczyński, mamy dla pana bardzo ważne przesłanie. Jako polityczki i jako posłanki obiecujemy, iż zawsze będziemy walczyć o legalną, darmową i dostępną aborcję. Zawsze będziemy wspierać kobiety w Polsce w dostępie do zabiegów przerywania ciąży. 


Gawkowski: Zamiast pracować kłóciliście się o to, kto obsadzi więcej ministerstw i spółek
ostatnia środa o 16:31

Panie Marszałku, Wysoka Izbo,

Wysłuchaliśmy pana premiera i jak zwykle dowiedzieliśmy się, że w zasadzie jest dobrze i wszystko jest pod kontrolą. Dość tych kłamstw i niedomówień. Zacznijmy dziś rozmowę, od powiedzenia prawdy.

JEST ŹLE, A BĘDZIE GORZEJ!

W całym kraju brakuje łóżek dla chorych. Wczoraj w Krakowie Pan Roman spędził siedem godzin w karetce jeżdżąc od szpitala do szpitala. Może jemu wytłumaczycie, że jest dobrze. Ludzie spędzają noce w kolejkach, żeby zrobić test. 83 letnia Pani Barbara z Warszawy dowiedziała się, że na test może liczyć w piątek. To według Was normalne? Nie ma już sprzętu, a personel medyczny pracuje praktycznie bez snu. Umierają setki ludzi i nie tylko na covid.

Zapomnieliście, że inne choroby, też trzeba leczyć. Kazaliście odwoływać operacje i zamykacie inne oddziały. Ludzie umierają a Wasi politycy mówią, że tak już niestety jest. To prawda - śmierć nie wybiera. Ale prawdą jest również to: ludzie umierają przez Was. Wszyscy przez ostatnie miesiące obawiali się powtórzenia scenariusza włoskiego. A wyście zafundowali nam scenariusz polski. Włochy miały przynajmniej wytłumaczenie - pół roku temu nikt się tego wirusa nie spodziewał. Wy mieliście pół roku, żeby się przygotować i je zmarnowaliście.

Wtedy się śmialiście, dziś większość z Was pochowała się w domach! Zamiast pracować kłóciliście się o to, kto obsadzi więcej ministerstw i spółek. Przez 4 miesiące robiliście “rekonstrukcję”. Bo Zbyszek pokłócił się z Mateuszem i trzeba to było wyjaśnić. A nie walczyć z jakąś tam pandemią. Zachowywaliście się jak dzieci w piaskownicy. Utopiliście 70 mln w nie odbytych wyborach. Dla porównania: budżet Głównego Inspektoratu Sanitarnego - kluczowej służby w czasie pandemii - wynosi 50 milionów rocznie.

Zamiast dbać o upadające firmy i pracowników forsowaliście ustawę bezkarnościową. Robiliście wszystko, żeby Mateusz z Jackiem nie poszli siedzieć. I żeby Łukasz nie musiał tłumaczyć się z lewych respiratorów od handlarza bronią i dziurawych maseczek ze straganu. Sami nie pracowaliście ale nie chcieliście też słuchać innych. Lewica wielokrotnie przedstawiała projekty, które mogły pomóc. Daliśmy Wam na tacy plan “Bezpieczni przed drugą falą epidemii”.

-Proponowaliśmy stopniowe zwiększenie liczby testów do 100 tysięcy dziennie

- otwarcie większej liczby punktów testowych i gdybyście słuchali, dziś laboratoria nie pękałyby w szwach.

-Proponowaliśmy 2 miliardy zł więcej na wynagrodzenia w ochronie zdrowia, a wy woleliście oddać je telewizji propagandowej.

- Chcieliśmy szkoleń dla personelu medycznego. Przekwalifikowania lekarzy, nauki obsługi sprzętu..

- Apelowaliśmy o zakup i refundację szczepionek przeciw grypie.

-Proponowaliśmy świadczenie kryzysowe 2100 zł dla tracących pracę.

- przedsiębiorcom chcieliśmy dać ulgę w płaceniu rachunków i podatków.

-Proponowaliśmy lepsze przygotowanie szkół, które dziś nie zdają egzaminu.

-Chcieliśmy wreszcie informacji premiera co 2 tygodnie. Żebyśmy mogli czuwać nad sytuacją, skoro wy tego nie robicie.

 A co odpowiadał nam premier?

 „Cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii. To jest dobre podejście, bo on jest w odwrocie. Już teraz nie trzeba się go bać” – mówił Mateusz Morawiecki 1 lipca. Powiecie, że to dawno, że sytuacja się zmieniła? Proszę, 28 września, 3 tygodnie temu:  “Dzisiaj chcę przekazać rodakom wiadomość, że jesteśmy dobrze przygotowani na falę koronawirusa - z punktu widzenia dostępności szpitalnych łóżek, sprzętu specjalistycznego, respiratorów.”

To pana słowa, panie premierze. Jak tam samopoczucie? Jak pana sumienie? Czy może pan spojrzeć na siebie w lustrze? Kiedy Polska stoi nad przepaścią apelujecie o rozwagę, a sami własne przepisy macie gdzieś. Zasady są dla ludu. A wy jesteście elitą. I zbudowaliście tu państwo dla siebie. Wy nigdy nie będziecie stać w kolejce po test. Wasza karetka zawsze będzie miała gdzie podjechać. W szpitalu zawsze będzie dla Was łóżko i respirator. Wy nie znacie słowa solidarność. Umiecie myśleć tylko własnym interesem.

 Panie premierze, czy pan wie, że na całą Polskę jest ok. 1400 karetek?

Za to Pana rząd dysponuje dwoma tysiącami limuzyn! Karetki ratują życie, a co robią Wasze limuzyny? Czy pan wie, że zakażonych koronawirusem są dziesiątki tysięcy lekarzy, pielęgniarek i położnych? I że oni umierają? Zamiast dziękować medykom za ich poświęcenie, próbujecie za to zrzucić na nich odpowiedzialność za swoje błędy i swoją głupotę.  

Tacy jesteście! Z kryzysu chcecie wyjść zwalając winę na innych. Najpierw winna była konkurencja polityczna, teraz lekarze, a zaraz powiecie, że to wina chorych, bo nie jedli jabłek. Ale to Wy zawiedliście. Nikt inny. Wy. To, że miliony polskich rodzin stracą członków rodzin - to Wasza wina. To, że setki tysięcy tracą pracę i nie będą mieć na czynsz - to Wasza wina.

Za Wasze błędy, za Wasze zaniechania i Waszą arogancję dziś płacą Polki i Polacy. Ale kiedyś przyjdzie czas rozliczeń i zostaniecie pociągnięci do odpowiedzialności. Rząd, który nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa swoim obywatelom nie nadaje się do rządzenia. Rząd, który naraża zdrowie i życie swoich obywateli, powinien trafić pod sąd! 

Krzysztof Gawkowski, przewodniczący Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy


Czarzasty: Czy rząd wie, jak ma funkcjonować energetyka w Polsce, gdy załogi firm energetycznych zostaną zdziesiątkowane przez koronawirusa?
ostatnia środa o 16:21

Panie Marszałku,

Wysoka Izbo,

Szanowny Panie Premierze,

Jarosławie Kaczyński!

Mateuszu Morawiecki!

Zwracam się do Was obydwu, ponieważ Polska nie wie, który z was jest premierem. Zadaję Wam od miesiąca trudne pytanie dotyczącego tego, kogo będziecie odłączali pierwszego od respiratora, gdy ich zabraknie. Nie macie odpowiedzi. To zadam Wam kilka innych pytań, żeby nie było, że nikt o to nie pytał.

Czy rząd wie, jak ma funkcjonować energetyka w Polsce, gdy załogi firm energetycznych zostaną zdziesiątkowane przez koronawirusa? Czy wiemy, kto zadba o to, aby do polskich domów płynął prąd?

Czy rząd wie, kto dostarczy do polskich domów gaz, gdy zdziesiątkowani zostaną pracownicy w gazownictwie? W wodociągach? Czy rząd, wie kto zadba o dostawy żywności? Czy jesteście gotowi na najgorsze?

Czy zrobiliście wszystko do czego jesteście prawnie zobowiązani abyśmy w naszym kraju mieli zapewnione:
- zaopatrzenia w żywność i w wodę,
- bezpieczeństwo na drogach i na ulicach, ochronę przed napadami na nasze domy i mieszkania,
- zaopatrzenie w energię elektryczną, w gaz i inne surowce energetyczne,
- zaopatrzenie w paliwa takie jak benzyna, olej napędowy,
- zaopatrzenie w ciepło systemowe i indywidualnie w węgiel, w drewno, etc,
- ciągłość usług z zakresu łączności i sprawnych sieci teleinformatyczne,
- dostęp do naszych pieniędzy i nieprzerwane usługi finansowe,
- usługi transportowe, w tym sprawne drogi i transport publiczny,
- usługi komunalne, w tym odbiór odpadów, utrzymanie czystości w miastach,
- ochronę przed spekulacją oraz w sytuacjach koniecznych stworzenie systemu reglamentacji produktów i usług koniecznych do życia,
- usługi ratownicze,
- ciągłość działania wszelkich służb państwowych, w tym policji i administracji publicznej,

Zdziwili się zapewne Panowie, że odpowiadają osobiście i konstytucyjnie za tak wiele spraw i dziedzin… Ale tak jest, po prostu jesteście Panowie za to odpowiedzialni.

I w związku z tym kolejne pytania:

Czy posiadacie aktualny „Raport o zagrożeniach bezpieczeństwa narodowego”? – nie posiadacie.

Czy posiadacie uwzględniający pandemię „Narodowy Program Ochrony Infrastruktury Krytycznej”?. 

Czy zadbaliście aby powstały uwzględniające pandemię wojewódzkie, powiatowe i gminne plany zarządzania kryzysowego? – nie zadbaliście.

A czy Wy w ogóle wiecie, o czym ja mówię?

Czy jako administracja podjęliście rozmowy i ustalenia z prywatnymi wytwórcami żywności, z właścicielami infrastruktury energetycznej, gazowej, transportowej i komunikacyjnej, z dostawcami ciepła i wody, z sektorem finansowym?

Zadaje te pytania choć praktycznie znam na nie odpowiedź…ta odpowiedź brzmi NIE. Nie zrobiliście nic abyśmy byli przygotowani na najgorsze. Obowiązujący Raport o Zagrożeniach Bezpieczeństwa Narodowego opiera się na ocenie ryzyk z 2013 roku. Nowy Raport miał być przyjęty w III kwartale 2020 roku. Czy został przyjęty, panie Morawiecki? Żeby nie było, daję Wam materiał do natychmiastowych przemyśleń. Nie będziecie musieli kraść naszych pomysłów. Bierzcie i jedźcie z tego wszyscy.

Czy Wy w ogóle nie zastanawiacie się co będzie jeżeli pandemia zdziesiątkuje załogi w energetyce, w sektorze gazu, w sektorze usług komunalnych, w transporcie i komunikacji, w sektorze finansowym, w sektorze produkcji żywności , w handlu, w policji i wojsku?

Obudźcie się….bo w budynkach rządowych i w waszych mieszkaniach też może zgasnąć światło.

Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu

 

 

 


PIS przepycha zakaz przerywania ciąży podczas pandemii, ponieważ boi się debaty publicznej! 
ostatnia środa o 15:20

22 października 2020 r. Trybunał Konstytucyjny ma wydać orzeczenie w sprawie jednej z czterech przesłanek dopuszczających przerywanie ciąży – o ciężkim i nieodwracalnym uszkodzeniu płodu. Spodziewamy się, iż kierunek zmian będzie negatywny i nastąpi zaostrzenie przepisów.

Ten wniosek do Trybunału Konstytucyjnego to krok w stronę ubezwłasnowolnienia kobiet i sprowadzenia ich do roli niemych inkubatorów, które nie mają prawa decydować o swoim ciele, zdrowiu i życiu. 

W Polsce już teraz bardzo trudno uzyskać dostęp do legalnej i bezpiecznej aborcji. Zmiana tych przepisów nie zmieni drastycznie liczby wykonywanych zabiegów przerywania ciąży, po prostu wszystkie przeniosą się do podziemia aborcyjnego lub na Słowację, gdzie przygranicznych klinikach, polskojęzyczny personel wykonuje takie zabiegi za 1500 złotych. Spodziewane orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego uderzy zatem w najmniej zamożne kobiety, których nie stać na wyjazd lub nie stać na tabletki.

W cieniu pandemii, po cichu, prawica po raz kolejny próbuje odebrać prawa kobietom. W piątek 16 października sejmowa Komisja Ustawodawcza zajęła się zaopiniowaniem stanowiska w tej sprawie dla Trybunału. W głosowaniu był remis – 14 za i 14 przeciw, co oznacza, iż wniosek nie otrzymał pozytywnej opinii komisji. Już za tydzień, kontrolowany przez władzę Trybunał Konstytucyjny, na wniosek posłów prawicy wyda wyrok na kobiety i de facto całkowicie zakaże przerywania ciąży, skreślając z przesłanek do legalnej aborcji ciężkie uszkodzenia płodu.

78% Polek i Polaków uważa, że w przypadku najcięższych wad polegających na braku organów wewnętrznych, braku kręgosłupa lub mózgu, gdy dziecko nie ma szans na życie lub skazane jest jedynie na ból, nie wolno zmuszać kobiet do rodzenia. To musi być wybór!

Na wniosek posłów PiS bez debaty, w środku pandemii, po cichu fanatycy chcą skazać rodziny - matki, ojców i najsilniej upośledzone dzieci na niewyobrażalne cierpienie i czekanie na ból i śmierć. 

Z powodu pandemii i wprowadzonych obostrzeń nie dojdzie do masowych protesw ulicznych, które w przeszłości doprowadziły PiS do wycofania się̨ z barbarzyńskich zmian w prawie.

W Polsce nie mamy Trybunału Konstytucyjnego, mamy budynek z tabliczką. Lewica nie uzna żadnego wyroku, który wyda obecny TK, ponieważ mamy do czynienia z jego atrapą.

Przewodniczącą Trybunału jest osoba, która jada sobie obiadki z Jarosławem Kaczyńskim, jest więc osobą polityczną. 

Zwracamy się̨ do wszystkich ludzi dobrej woli, do sprzymierzeńców praw kobiet o wyrażenie sprzeciwu!

Wejdź na https://wyroknakobiety.pl/podpisz-petycje i podpisz petycję do sędziów TK o odrzucenie haniebnego wniosku posłów PiS o zakazie przerywania ciąży!

Wanda Nowicka podczas konferencji prasowej powiedziała: 

W Polsce walczy z kobietami Konstytucją, za chwilę panie mogą być zniewolone i ubezwłasnowolnione, do tej pory nie było takiego przypadku w Polsce oraz w Europie. Nie ma na to zgody posłanek i posłów Lewicy. Zawsze będziemy walczyć o prawo kobiet oraz prawo rodzin do decydowaniu o swoim życiu, do realizowania konstytucyjnych praw do wolności i godności.  

Monika Falej podczas konferencji prasowej powiedziała: 

W Polsce nie mamy Trybunału Konstytucyjnego, są mury i budynek z tabliczką, ale nie ma woli, aby rzetelnie rozpatrywać sprawy związane z Konstytucją RP. Jeżeli jutro zapadnie wyrok szkodzący kobietom, należy go zignorować. 

Anita Kucharska-Dziedzic podczas konferencji prasowej powiedziała: 

2/3 ciąż ulega samoistnemu poronieniu. Co się dzieje wtedy z kobietą? Dlaczego ona roni? Wynika to z faktu, iż sam organizm kobiety uznaje, iż nie może donosić ciąży, ponieważ jest to dla niego za duże obciążenie. Czasem sam organizm kobiety sam uznaje, że zarodek jest głęboko uszkodzony i rozpoczyna poronienie. Lekarze o tym wiedzą i informują kobiety, że np. nie rozwija się serce i ciąży nie będzie można donosić. W tej sytuacji powinna zostać przeprowadzono abrazja – usunięcie resztek zarodka lub płodu z jamy macicy. Co się często dzieje? Otrzymują leki na powstrzymanie poronienia i nieudzielana im jest natychmiastowa pomoc, nawet jeżeli mają skierowanie od lekarza. I co je spotyka? To co spotkało mnie, potworny ból poronienia, który boli bardziej od porodu. Piekło kobiet trwa! 

Katarzyna Kotula podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Posłowie, którzy podpisali się pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego, podpisali się pod wnioskiem o torturowanie kobiet. Ponad 80% aborcji w Polsce są wynikiem Ponad 80% zabiegów przerywania ciąży, są wynikiem uszkodzeń embrio-patologicznych płodu. To ciężkie wady jak np., zespół Edwardsa - brak mózgowia, zrośnięty przełyk – i skazane jest na śmierć po urodzeniu. Po wyroku atrapy TK, kobiety będą musiały donosić ciąże, które będą zagrożeniem dla ich zdrowia i życia.  

Magdalena Biejat podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Dwa razy byłam w ciąży i dokładnie pamiętam ten strach. Strach, że lekarze odmówią mi wykonania na czas badań prenatalnych, nie udzielą mi żadnych informacji i nie będę mogła samodzielnie i podmiotowo zadecydować czego chce dla siebie samej, dla mojej rodziny i przyszłych dzieci. Od jutra ten strach może stać się rzeczywistością dla wszystkich kobiet w ciąży.  

Katarzyna Ueberhan podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego to powrót do najstraszniejszych mroków historii Europy. Do tej pory tylko jeden kraj, rządzony w czasach komunizmu przez dyktatora, zdobył się na taki krok i tak restrykcyjne prawo antyaborcyjne - Nicolae Ceaușescu w Rumunii. Był to tyran i oprawca własnego narodu.  

Krzysztof Gawkowski podczas konferencji prasowej powiedział: 

Staje przed państwem jako polityk, ale przede wszystkim jako mąż i ojciec. Prawo do przerywania ciąży, to nie tylko prawo kobiety, ale i mężczyzny; ponieważ jest to prawo o współdecydowaniu o dzieciach, które są tak samo matki jak i ojca. Wiele lat mówiliśmy w Polsce o kompromisie aborcyjnym, ale czym on jest? Przyjdzie taki dzień, że Lewica nie tylko zmieni ustawę, ale i ustawę zasadniczą i prawo do przerywania ciąży będzie wpisane do Konstytucji.  

 


Stop anty-covidowym bredniom!    
ostatnia środa o 13:09

Składamy projekt ustawy penalizującej podważanie istnienia pandemii oraz zachęcanie innych do ignorowania zaleceń sanitarnych. Brednie to nie jest wolność słowa. To zagrożenie dla każdego z nas! Grzywna lub ograniczenie wolności dla każdego kto rozpowszechnia fake newsy o COVID-19. 

Mając na uwadze takie wartości konstytucyjne jak: zdrowie publiczne, wolność innych osób, a także wolność słowa oraz wolność ekspresji Lewica zdecydowała się złożyć projekt nowelizacji ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Projekt bardzo krótki, który wprowadza do niej artykuł mówiący, że "kto w czasie stanu epidemii wbrew aktualnej wiedzy medycznej publicznie zaprzecza zagrożeniu dla zdrowia publicznego lub podważa jego istnienie, zachęca lub podżega do nie wdrażania lub nie stosowania procedur zapewniających ochronę przez zakażeniami oraz chorobami zakaźnymi podlega grzywnie lub karze ograniczenia wolności".

Wygramy z tą pandemią jako społeczeństwo zdyscyplinowane, które przestrzega zaleceń naukowców i lekarzy. Mamy nadzieję, że nasza ustawa uratuje wiele ludzkich żyć i będzie procedowana na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

Anita Kucharska-Dziedzic podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Dzięki fake newsom i po wielokroć powtarzanym fałszywym informacjom można wygrać wybory, czy też sterować opinią publiczną. Jest to niebezpieczna sytuacja. I tak ludzie uwierzyli, że zarodek ma wygląd małego krasnoludka, że szczepionki zabijają gorzej niż cyklon B w Oświęcimiu. Dziś wielu obywateli wierzy, iż racji nie mają lekarze, czy też wirusolodzy, ale mają ją internetowi znawcy każdego tematu. Ta sytuacja zagraża życiu i zdrowiu.  

Krzysztof Śmiszek podczas konferencji prasowej powiedział:

Polacy coraz częściej stają się ofiarami manipulacji różnych polityków, którzy robią interes polityczny i karierę polityczną na tych strachach i lękach, a przede wszystkim na niewiedzy, stając się ofiarami internetowych kaznodziejów, którzy mówią, że wirus nie istnieje, a maseczki zabijają. 

Mając na uwadze takie wartości konstytucyjne, jak zdrowie publiczne, wolność innych osób, a także wolność słowa oraz wolność ekspresji Lewica zdecydowała się złożyć projekt nowelizacji ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Projekt bardzo krótki, który wprowadza do niej artykuł mówiący, że "kto w czasie stanu epidemii wbrew aktualnej wiedzy medycznej publicznie zaprzecza zagrożeniu dla zdrowia publicznego lub podważa jego istnienie, zachęca lub podżega do nie wdrażania lub nie stosowania procedur zapewniających ochronę przez zakażeniami oraz chorobami zakaźnymi podlega grzywnie lub karze ograniczenia wolności". 

Wolność wypowiedzi, wolność ekspresji nie jest wolnością absolutną, kończy się tam, gdzie zagrożone jest ludzkie zdrowie, ludzkie życie i bezpieczeństwo publiczne. Ci wszyscy, którzy namawiają nas do zrzucania maseczek, ci wszyscy, którzy wymyślają niestworzone historie o jakimś spisku ogólnoświatowym wymyślonym przez koncerny farmaceutyczne - dzisiaj tym wszystkim chcemy powiedzieć: stop. Stop szerzeniu fake newsów, stop szerzenia propagandy, stop szerzenia zachęcania do narażania zdrowia innych. 

Za niezałożeniem maseczki idzie zagrożenie zakażenia innej osoby. Kiedy zachorowałem, zrobiłem rachunek sumienia, ale żadna z osób, z którą miałem kontakt od chwili, kiedy poczułem się źle, nie została zarażona. Dlaczego? Zarówno jak te osoby nosiliśmy maseczki. Ktoś jednak maseczki nie założył i naraził moją wolność, zdrowie, a być może i życie.  

Ta ustawa położy tamę tym wszystkim fake newsom i tej całej propagandzie, którą wykorzystują np. nieodpowiedzialni posłowie Konfederacji.  

Dariusz Standerski podczas konferencji prasowej powiedział:

Ustawa autorstwa posła Śmiszka wpisuje się w strategię Lewicy, która jest prosta – swoje działania należy opierać na nauce a nie na bajkach z mchu i paproci. W walce z epidemią liczy się dystans, dezynfekcja i maseczki; a nie jabłka jedzone rano i wieczorem. Bzdury powtarzane szkodzą wszystkim, ale powtarzane podczas pandemii mogą zabijać. Wygramy z tą pandemią jako społeczeństwo zdyscyplinowane, które przestrzega zaleceń naukowców i lekarzy. Mamy nadzieję, że nasza ustawa uratuje wiele ludzkich żyć i będzie procedowana na najbliższym posiedzeniu Sejmu. 


Marszałek Terlecki ochrania swoich kumpli i nie pozwala na posiedzenie Komisji Etyki 
ostatnia środa o 12:38

PiS traktuje polski parlament jak prywatny folwark, posłowie tej partii wydają się być pod specjalną ochroną, bez względu na to jakich słów czy też gestów się dopuszczą. Pan Marszałek Ryszard Terlecki zarzuca obstrukcję opozycji, a sam robi wszystko, by odwlec ukaranie kumpla, który pozwolił sobie powiedzieć, że część społeczeństwa polskiego nie zasługuje na równe prawa i nie pozwala zwołać Komisji Etyki Poselskiej. 

W tej chwili posłowie, przedstawiciele organizacji pozarządowych, czy też obywatele, którzy składają wnioski do Komisji Etyki dotyczące posłów, którzy ich zdaniem zachowują się skandalicznie, dzień przed terminem posiedzenia otrzymują zawiadomienie, iż komisja się nie odbędzie. Jest to wyraz skandalicznego lekceważenia zasad etyki, które powinny obowiązywać wszystkich.

Monika Falej podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Organ Sejmu jakim jest Komisja Etyki nie ma możliwości pracy. Złożyłam wniosek o zwołanie komisji, aby móc pracować merytorycznie i zajmować się wnioskami, które wpływają do Sejmu i do komisji i dostałam odpowiedź w dniu wczorajszym: "brak zgody". Nie ma ani słowa uzasadnienia, tylko podpis wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego, brakuje też ewentualnego terminu, kiedy takie posiedzenie komisji można byłoby zwołać. 

Pan marszałek Terlecki mówi o obstrukcji opozycji, a to pan marszałek właśnie nie wydając zgody chroni swojego kumpla, którego nie możemy przesłuchać, m.in. pana Czarnka, który powinien się zgłosić na tę komisję i powinien się wytłumaczyć z tego, co zrobił. 

Ta kolejka, osób, która powinny stanąć przed komisją jest długa. Wydaje się, że posłanki i posłowie PiS mają jakąś specjalną ochronę, np. pani poseł Lichocka została ułaskawiona przez Prawo i Sprawiedliwość.  

W tej chwili nie mamy, jak pracować. Będę nadal będzie składała wnioski, by posiedzenie komisji jednak zostało zwołane.  

Dziś rano nie zostałam wpuszczona na teren Sejmu. Powodem były zawieszone na szybach mojego samochodu plakaty Strajku Kobiet z Ostrej Jazdy. Została też poproszona o zdjęcie plakatów, ale odmówiłam i poprosiłam o podstawę prawną takich działań oraz informacje kto o tym zadecydował. Strażnik po konsultacji z przełożonymi, stwierdził, iż musi mnie wylegitymować oraz spisać treść plakatu. Dopiero wtedy zostałam wpuszczona na teren Sejmu.  

To wszystko pokazuje, jak bardzo obóz władzy boi się opozycji. 

Anita Kucharska Dziedzic podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Jestem jedną z wnioskodawczyń, która powołując się na obowiązujący od dwudziestu kilku lat Zasady etyki Poselskiej, wzywa przed Komisję Etyki posła, a teraz już ministra Czarnka, za niegodne słowa o obywatelach Polski.  

W tej chwili posłowie, przedstawiciele organizacji pozarządowych, czy też obywatele, którzy składają wnioski do Komisji Etyki dotyczące posłów, którzy ich zdaniem zachowują się skandalicznie, są powiadamiani dzień wcześniej otrzymują zawiadomienie, iż komisja się nie odbędzie. Jest to wyraz skandalicznego lekceważenia zasad etyki, które powinny obowiązywać wszystkich. PiS traktuje polski parlament jako prywatny folwark, na którym może robić co chce. A posłowie PiS-u są chronieni, bez względu na to, jak skandalicznych używali słów lub gestów.  

Komisja Etyki to jedyna komisja, w której nie dopuszcza się do głosu jej członków oraz jej przewodniczącej.  

 
 

 


Poprawki Lewicy do ustawy covidowej  
ostatnia środa o 08:41

Sejm rozpoczął prace nad ustawą covidową. Posłowie opozycji podczas wczorajszego głosowania wywalczyli 24 godziny na zapoznanie się nad tym projektem. 24 godziny to czas, który z perspektywy marszałka Terleckiego wydaje się być długi, ale taki nie jest z perspektywy budowania odpowiedzialności za Polskę. Opozycja wczoraj przegłosowała przerwę, aby mieć szanse skonsultować nowe prawo, które ma powstrzymać pandemię w Polsce. Dziś już wiemy, że ten projekt był pisany na kolanie i mnogość poprawek, która jest tam niezbędna jest olbrzymia.

W przeciągu ostatnich tygodni Lewica przygotowała 10 projektów ustaw, które dotyczyły walki z pandemią, PiS w tym samym czasie przygotował jeden projekt.

Dobre prawo wymaga konsultacji. Lewica skonsultowała ten poselsko-rządowy projekt z OPZZ, z Forum Związków Zawodowych, z lekarzami i pielęgniarkami. W rezultacie nasze dotychczasowe poprawki, zostały poszerzone o pakiet nowych, które mają dawać szybsze możliwości testowania i możliwość dobrego przygotowania służby zdrowia.

 
 Wśród nich znajdują się następujące propozycje:
  • Rząd w projekcie ustawy zapisał wysyłanie do walki z koronawirusem rodziców małych dzieci, będziemy wnosić, aby ten zapis usunąć. Wniesiemy również kolejną przesłankę do niepowoływania, a będzie nią samodzielna opieka nad osobą starszą. Walka z epidemią nie może się odbywać kosztem dzieci i seniorów.
  • Lekarze, którzy z wymienionych wcześniej powodów lub też przesłanek natury medycznej nie będą mogli fizycznie udać się na front walki z koronawirsuem, powinni pracować i udzielać teleporad, w ramach podstawowej opieki medycznej lub też przy sanepidzie.
  • Cofnięcie zapisów Kodeksu Karnego 37a z kwietnia tego roku, a które nakłaniają sądy do częstszego pozbawiania praw do wykonywania zawodu: lekarzy, pielęgniarek, ratowników oraz laborantów. Biały personel będzie się bał podejmować jakichkolwiek czynności, do których nie ma formalnych uprawnień, a czego często wymaga walka z epidemią. 
  • Jedność w premiowaniu lekarzy walczących z epidemię, bez względu na to czy już pracują, czy też dopiero tę pracę zaczynają, czy są zatrudnieni na umowę o pracę, kontrakcie lub też działalności gospodarczej. 
  • Ustawowe zagwarantowanie 100% wynagrodzenia, za pracę na kwarantannie, bez względu na wykonywany zawód.

Krzysztof Gawkowski podczas konferencji prasowej powiedział: 

24 godziny to czas, który z perspektywy marszałka Terleckiego wydaje się być długi, ale taki nie jest z perspektywy budowania odpowiedzialności za Polskę. Opozycja wczoraj przegłosowała przerwę, aby mieć szanse skonsultować nowe prawo, które ma powstrzymać pandemię w Polsce. Dziś już wiemy, że ten projekt był pisany na kolanie i mnogość poprawek, która jest tam niezbędna jest olbrzymia.  

W przeciągu ostatnich tygodni Lewica przygotowała 10 projektów ustaw, które dotyczyły walki z pandemią, PiS w tym samym czasie przygotował jeden projekt. To pokazuje, iż można proponować dobre rozwiązania i sukcesywnie je prezentować albo robić to jak rząd i wrzucać projekty w ostatniej chwili. Gdyby Jarosław Kaczyński i jego towarzysze poszli do szkoły i zaproponowali taki styl pracy, otrzymaliby jedynkę i nikt z nich nie zdałby egzaminu.  

Dobre prawo wymaga konsultacji. Lewica skonsultowała ten poselsko-rządowy projekt z OPZZ, z Forum Związków Zawodowych, z lekarzami i pielęgniarkami. W rezultacie nasze dotychczasowe poprawki, zostały poszerzone o pakiet nowych, które mają dawać szybsze możliwości testowania i możliwość dobrego przygotowania służby zdrowia.

 
Magdalena Biejat podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Nie chcę omawiać wszystkich poprawek, które będziemy prezentować na Komisji Zdrowia, ale powiem o tych kluczowych. Jedną z nich jest ta dotycząca kierowania do walki z COVID-19 konkretnych osób z personelu medycznego. Rząd w projekcie ustawy zapisał wysyłanie do walki z koronawirusem rodziców małych dzieci, będziemy wnosić, aby ten zapis usunąć. Wniesiemy również kolejną przesłankę do niepowoływania, a będzie nią samodzielna opieka nad osobą starszą. Walka z epidemią nie może się odbywać kosztem dzieci i seniorów. Jednakże lekarze, którzy z wymienionych wcześniej powodów lub też przesłanek natury medycznej nie będą mogli fizycznie udać się na front walki z koronawirsuem, powinni pracować i udzielać teleporad, w ramach podstawowej opieki medycznej lub też przy sanepidzie.  

Kolejną poprawką, którą będziemy wnosić to ustawowe zagwarantowanie 100% wynagrodzenia, za pracę na kwarantannie, bez względu na wykonywany zawód. Teraz taki przywilej mają tylko lekarze.  

Zdzisław Wolski podczas konferencji prasowej powiedział: 

Walczymy o cofnięcie zapisów Kodeksu Karnego 37a z kwietnia tego roku, a które nakłaniają sądy do częstszego pozbawiania praw do wykonywania zawodu: lekarzy, pielęgniarek, ratowników oraz laborantów. Przepisy te pojawiły się przy okazji tzw. 4 Tarczy Antykryzysowej z inicjatywy ministra Ziobro, a teraz działają na szkodę pacjentów, ponieważ biały personel będzie się bał podejmować jakichkolwiek czynności, do których nie ma formalnych uprawnień. Będzie strach przed innowacyjnymi metodami w leczeniu COVID-19, a to właśnie takie rozwiązania są wyłącznie stosowane w walce z tą epidemią. Proponujemy przywrócić zapisy artykułu 37a Kodeku Karnego, zanim zostały zmienione wiosną tego roku.  

Jan Szopiński podczas konferencji prasowej powiedział: 

"Tak jak powiedziałem, przygotowałem wszystkie plany na jesień myślę, że mój następca będzie je wdrażał w sposób bezpośredni." Kto to powiedział? Minister Łukasz Szumowski w sierpniu 2020 r. Wydaje się zatem, że jego następca minister Niedzielski zgubił kluczyk od biurka, w którym są te plany albo minister Szumowski tego kluczyka najzwyczajniej w świecie nie przekazał.  

Mam nadzieję, że Minister Zdrowia zapoznał się już z opiniami Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Izby Lekarskiej, diagnostów laboratoryjnych – wszyscy mówią, że ta ustawa jest bublem i jest niezgodna z polskim prawem.  

W ramach naszych poprawek zgłaszamy jedność w premiowaniu lekarzy walczących z epidemię, bez względu na to czy już pracują, czy też dopiero tę pracę zaczynają, czy są zatrudnieni na umowę o pracę, kontrakcie lub też działalności gospodarczej.