Źródło: PPS - Publicystyka

Polska Partia Socjalistyczna

Niedostrzeżony wirus egoizmu.
ostatnia środa o 13:00

 Krystyna Narwicz

 

Chyba nie ma nikogo, kto by słuchając codziennych komunikatów o rosnącej liczbie nowych zachorowań i zgonów z powodu Covid-19, nie odczuwał poważnego zaniepokojenia.  Koronawirus szaleje w najlepsze i coraz bardziej nam zagraża. Niestety, nie tylko on. W jego cieniu wspaniale się rozwija wcale nie mniej niebezpieczny wirus znieczulicy moralnej, wirus antyhumanitaryzmu. Poświęcę kilka chwil jednemu z jego przejawów.


Kolejna tarcza antykryzysowa 5.0 - komu ją dedykować?
13.10.2020

Mirosław Nizielski

 

Kolejna tarcza antykryzysowa 5.0 -komu ją dedykować?

Spółdzielnie i akcjonariat pracowniczy szansą na ratowanie miejsc pracy

 

W ramach walki ze skutkami gospodarczymi, wynikającymi z rozwoju pandemii korono wirusa w Polsce, rząd PiS wprowadził kolejne regulacje określane jako Tarcza Antykryzysowa,  Ostatnia ustawa nazywana Tarcza 4.0 ma za zadanie pomóc firmom, które znalazły się w trudnej sytuacji i stworzyć ułatwienia dla pracodawców w celu zachowania miejsc pracy.

Rozwiązania te mogą co prawda zmniejszyć skalę zwolnień, ale generalnie pogarszają prawa pracowników i uzależniają ich w jeszcze większym stopniu od „łaski” pracodawcy.

Kolejny raz PiS wykazał, że nie jest, jak to niektórzy głoszą” partią wrażliwą na losy zwykłego obywatela, lecz partią prawicowo- liberalną, dbająca o interes posiadaczy.

Dziwi mała aktywność partii lewicowych w uświadamianiu społeczeństwu, że źródłem dobrobytu jest praca, a kapitał jedynie środkiem do organizacji tej pracy.  Na lewicy odczuwa się wyraźnie brak koncepcji i propozycji wykorzystania kryzysu do wprowadzania nowych rozwiązań dla ochrony miejsc pracy.

Takie rozwiązania powinny z jednej strony chronić majątek produkcyjny, a z drugiej strony uczynić pracownika współuczestnikiem i współdecydentem wykorzystania tego majątku, chroniąc go przed wyzyskiem posiadaczy kapitału.

W ramach tarczy antykryzysowej wprowadzone zostały mechanizmy łatwiejszej restrukturyzacji przedsiębiorstw i ich ochrony przed „wrogim „ przejęciem”.

Może to być okazja do restrukturyzacji spółek prywatnych przez wprowadzenie akcjonariatu pracowniczego lub przekształcania ich w spółdzielnie produkcyjne lub usługowe. Odpowiednia polityka kredytowa i zmiany przepisów pozwoliły by na utrzymanie na rynku wielu firm, chroniąc zarówno ich właścicieli przed upadłością, jak i pracowników przed zwolnieniami.

Korzyści mogą być dla obu stron. Świadomy pracownik związany z firmą nie tylko umową pracy, ale także udziałem we własności może być bardziej wydajny i skłonny do poświęcania części swoich praw, zamiast, często woluntarystycznego odbierania mu przez pracodawcę tych praw, na co pozwala ustawa covidowa.

Wykazano, że spółdzielnie produkcyjne i usługowe w wielu przypadkach lepiej przeszły przez okres „lock down” niż spółki, ponieważ ich członkowie wzajemnie się wspierali i potrafili dobrowolnie ograniczać swoje oczekiwania materialne.

Spółdzielnia jest własnością wszystkich członków, którzy mają równe prawa przy podejmowaniu kluczowych decyzji (w tym podział wyników działalności), a także równe obowiązki wobec spółdzielni, a podział wypracowanych korzyści zależny jest zarówno od wniesionej pracy, jak i wniesionego kapitału. W ten sposób spółdzielnia ma, o ile taka jest wola jej członków, możliwość pełnej realizacji zasad sprawiedliwości społecznej w ramach stworzonej przez jej członków społeczności. Udział w spółdzielni rozwija świadomość społeczną jej członków dzięki możliwości uczestniczenia w samorządzie spółdzielczym, ważnym przejawem działalności spółdzielni było zawsze samokształcenie jej członków i udział w akcjach kulturalno- oświatowych.

Spółdzielczość stanowiła znaczną siłę ekonomiczną. Działalność oświatowa, kulturalna i społeczna prowadzona przez spółdzielnie była istotnym elementem postępu społecznego i awansu życiowego tysięcy młodych ludzi w okresie międzywojennym. W rozwoju spółdzielczości mieli poważny udział polscy socjaliści z Polskiej  Partii Socjalistycznej oraz inne ugrupowania lewicy.

 W latach trzydziestych w Polsce spółdzielnie zrzeszały ponad 3 mln członków. Rozwój i sukcesy spółdzielczości sprawiły, że stała się ona jednym z bardziej masowych i ważnych ruchów społecznych XX wieku.

Spółdzielnie stanowią obecnie istotny segment rynku w wielu krajach rozwiniętych jak Stany Zjednoczone i Francja, a także w wielu krajach rozwijających się.

 Neoliberalny walec gospodarczy początku lat 90-tych, uznający prymat własności prywatnej nad każda inną formą własności rozjechał i spowodował całkowitą likwidację spółdzielni rolniczych i większości spółdzielni wytwórczych i usługowych. Na majątku spółdzielczym uwłaszczyli się niektórzy działacze solidarnościowi (przykład RSW Prasa która była posiadaczem większości tytułów prasowych), sprzedając je następnie kapitałowi prywatnemu, w dużej mierze zagranicznemu. Obecnie ci sami działacze podnoszą krzyk, że prasa służy obcemu kapitałowi. Dogmat wyższości „świętej” własności prywatnej nad każdą inną formą własności i wyższości „konkurencji” nad  „współpracą” spowodował, iż liberalne elity władzy i biznesu czynią wszystko, aby zastąpić spółdzielnie pracy formą spółek kapitałowych, a spółdzielnie mieszkaniowe wspólnotami.

 Wynaturzenia, które powstały w ruchu spółdzielczym to nie powód do jego likwidacji lecz konieczność powrotu do korzeni.

Wszelkie dotychczasowe próby „uzdrowienia” spółdzielczości zmierzały i nadal zmierzają do jej stopniowej prywatyzacji, a nie powrotu do idei spółdzielczości.

 Spółdzielnie usługowe mogą być też szansą  dla rzemieślników (np. w drobnych robotach budowlanych), którzy nie mają wystarczającego kapitału i możliwości organizacyjnych dla założenia własnego przedsiębiorstwa, a nie chcą dalej podlegać wyzyskowi prywatnych przedsiębiorców; może to też być szansa dla osób niepełnosprawnych.

Uważam, że ważnym celem lewicy powinna być odbudowa więzi społecznych wśród obywateli i odrzucenie lansowanego przez neoliberałów i podległe im media hasła o przewadze zaradności nad normami prawnymi , przedsiębiorczości za cenę wyzysku innych członków społeczeństwa oraz wycofywanie się państwa ze sfery socjalnej.

 Własność w sektorze spółdzielczym opiera się na zaufaniu, wzajemności i poczuciu odpowiedzialności . Przyczynia się to do wzmocnienia kapitału społecznego i codziennego praktykowania działań na rzecz dobra wspólnego. Lewica powinna walczyć o przywrócenie sensu spółdzielczości jako ważnego elementu współpracy pracowników (w spółdzielniach pracy) i mieszkańców (w spółdzielniach mieszkaniowych).

 Dla aktywności lewicy pojawiła się nowa szansa. Jest to uruchomiony  przez UE pakiet  SURE- nowy instrument tymczasowego wsparcia w celu zmniejszenia ryzyka bezrobocia  w związku z sytuacją nadzwyczajną. Ma on wspomóc zarówno firmy jak i pracowników. Pilne zadanie  lewicy to przygotowanie propozycji rozwiązań prawnych, umożliwiających i preferujących przekształcanie spółek w spółdzielnie, lub wprowadzanie w spółkach akcjonariatu pracowniczego. Podstawowe kierunki działań to uruchomienie możliwości tanich kredytów dl pracowników, aby mogli sprostać warunkom finansowym dla tworzenia spółdzielni lub wejścia w akcjonariat pracowniczy, zachęty dla przedsiębiorców, którzy zamiast możliwości upadłości wybiorą te formy restrukturyzacji i przyznanie spółdzielniom opieki i pomocy ze strony władz państwa i samorządów, co najmniej takich jakie otrzymują „małe i średnie przedsiębiorstwa.


Dochód gwarantowany – dobrodziejstwo czy pułapka
13.09.2020

Mirosław Nizielski

Obawy przed kryzysem gospodarczym spowodowanego pandemią i rosnąca liczba osób tracących pracę powodują, że wśród działaczy lewicowych odżywa hasło konieczności zagwarantowania każdemu obywatelowi t.zw „dochodu gwarantowanego” - czyli comiesięcznej wypłaty w jednakowej wysokości, niezależnie od statusu materialnego i bez konieczności wykonywania pracy.


Primus inter pares - wersja gender
22.08.2020

Dziennik Trybuna 24-25 sierpnia 2020  Nr 167-168

Sejm przyjął projekt ustawy, o podwyżce wynagrodzeń dla prezydenta, premiera, posłów i senatorów. To retorsja po karze finansowej, jaką pan prezes Kaczyński nałożył na posłów i samorządowców w 2018 roku za protesty wobec przyznawania nagród dla rządu i niektórych urzędników. Nagrody te zgodnie ze stwierdzeniem pani Szydło, ówczesnej premier, po prostu się należały.

W ustawie tej znalazł się zapis, aby upaństwowić żonę pana prezydenta. Pierwsza Dama, bo taki termin jest powszechnie używany, miałaby otrzymywać pensję z tytułu sprawowania funkcji reprezentacyjnych, działalności charytatywnej oraz z powodu utraty możliwości na rozwój kariery osobistej i niemożności podejmowania pracy zawodowej.


Służba społeczna albo kasa
17.08.2020

Sprawa podwyżek dla etatowych pracowników instytucji państwowych (prezydent, rząd, Sejm, Senat, samorządy oraz partie polityczne) należy do tych wrażliwych. Na ogół unikano tego tematu. Platforma w poprzedniej kadencji dawała swoim ministrom duże premie. Nie gorszy był w tym względzie PiS.


„Rząd się wyżywi”
15.08.2020

Mirosław Nizielski

 

Ta riposta Jerzego Urbana w latach 80-tych,  wówczas rzecznika rządu gen. Jaruzelskiego przeszła do historii jako symbol arogancji władzy. Teraz ciśnie się na usta na nowo.

W piątek 14 lipca 2020 spotkały się dwie wiadomości.

Pierwsza to ogłoszone przez  GUS wstępne wyniki gospodarcze za drugi kwartał 2020, z których wynika, że PKB skurczyło się w II kwartale b.r. o ponad 8%. Druga to informacja o uchwaleniu przez Sejm ustawy o podwyżce od 40% do ponad  50% wynagrodzeń osób pełniących najważniejsze funkcje w państwie: prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu, posłów i senatorów, ministrów i v-ce ministrów, wojewodów itp.. Koincydencja czasowa tych dwóch wiadomości chyba nie jest przypadkowa i nasuwa skojarzenia o których piszę dalej.