Źródło: Strona główna

Przegląd Socjalistyczny

Porozumienie Socjalistów na Dzień Zwycięstwa
09.05.2020

W dniu 8 maja 2020 roku mija 75 rocznica kapitulacji Niemiec wobec wojsk koalicji antyhitlerowskiej w Europie. Fakt ten zaciera się w pamięci ludzkiej, ale nadal jest żywy w pamięci historycznej całego globu.
II wojna światowa to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w historii naszej cywilizacji. Wzięło w niej udział 61 państw. Zmobilizowano ponad 110 mln żołnierzy. Według ogólnego bilansu w trakcie działań wojennych zginęło lub zaginęło 55 mln ludzi, 35 mln zostało rannych. Większość ofiar stanowili Europejczycy. Największe straty ludnościowe poniosło ZSRR (16,8 mln ludzi, z czego 10 mln to żołnierze). Spośród pozostałych państw europejskich najboleśniej dotknięta została Polska, która utraciła 5,8 mln swoich obywateli (z tego 2 mln to rdzenni Polacy), stanowiło to 17% całej ludności Polski! Łączne, globalne wydatki na prowadzenie wojny wyniosły 1,166 biliona dolarów.
Jednym z najistotniejszych skutków drugiej wojny światowej była zmiana układu politycznego w Europie i na świecie. Pokonano koalicję krajów faszystowskich (Trzecia Rzesza, Włochy, Japonia) i stworzono nowy ład polityczny. Został on ustalony na tzw. konferencjach Wielkiej Trójki, czyli przywódców Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Związku Radzieckiego. Ład ten trwał nieprzerwanie do roku 1990.


A jednak polityczny cynizm
04.05.2020

Janina Łagoda

Świat, a w nim Polska jest z impetem atakowany przez tajemnego, nieokiełzanego wirusa. Skutki tej inwazji już odczuwamy i to w wymiarze śmiertelnych egzekucji, jak i społeczno-gospodarczej tragedii. Politykierzy rządzący Rzeczpospolitą ani na chwilę nie porzucili pustych sporów mających rzekomo udowodnić swoje racje, miast przyjąć kurs na konsolidację wysiłków wspartych tak pożądaną w tym czasie empatią. Wydaje się, że to nader trudna do odrobienia lekcja, zwłaszcza kiedy umysły apologetów dzisiejszej władzy przez lata partyjnej posługi były i są nadal infekowane dyspozycyjnym, bałwochwalczym posłuszeństwem. Ich bieżące postrzeganie rzeczywistości mieści się w chwalbie uwiarygodniania politycznych wymysłów swoich protektorów. Niewiele to ma wspólnego z realizmem. Partyjny reżim przytłoczył wolę a wyeksponował bojaźń o utratę eksponowanych stanowisk oraz apanaży. Bliskie to sarmackim nawykom, a wśród nich  bufonada, ciemnota, anarchia, wstecznictwo, kumoterstwo etc. Zadęcie wokół majowych prezydenckich wyborów tego przykładem. Wieloźródłowe badania wskazują, iż blisko 80% respondentów jest przeciwna wyborczemu aktowi podczas epidemii. Opcja przeciwna jest wspomagającym zarazę rozsadnikiem. Na nieodpowiedzialność rządu prącemu ku wyborom wskazał także Parlament Europejski w rezolucji z dnia 16 kwietnia 2020 roku. Nie sposób racjonalnie wytłumaczyć arogancji rządzącej partii. Wychodzi na to, że nazwy partii tworzących konglomerat tzw. zjednoczonej prawicy są zwyczajnym pustosłowiem, bo ani tam prawa, ani sprawiedliwości, ani solidarności, ani wreszcie porozumienia ze społeczeństwem.


Kryzys polskiej prezydentury
03.05.2020

Andrzej Ziemski

Okres blisko 23 lat obowiązywania nowej Konstytucji w III RP skłania do wielu refleksji i ocen jej funkcjonowania na tle porządku polityczno-prawnego, jaki został zapisany i jest realizowany w bieżącej praktyce działania Państwa Polskiego. Na tle widocznego kryzysu państwa gołym okiem widoczny jest kryzys polskiej prezydentury, który trwa już co najmniej kilkanaście lat. Można przypuszczać, że ma on przyczyny zarówno konstytucyjne, jak i personalne.
Jak pamiętamy, w dniu 19 lipca 1989 roku Wojciech Jaruzelski został wybrany prezydentem PRL, a od 31 grudnia 1989 roku pierwszym prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. Aktu wyboru dokonało Zgromadzenie Narodowe w oparciu o ustawę konstytucyjną przyjętą przez Sejm wybrany w dniu 4 czerwca 1989 roku. 19 września 1990 roku Wojciech Jaruzelski przesłał do marszałka Sejmu Mikołaja Kozakiewicza projekt ustawy konstytucyjnej skracający jego kadencję oraz wprowadzający do naszego porządku prawnego wybory powszechne prezydenta RP. Zapis ten został powtórzony w nowej Konstytucji, która została uchwalona w dniu 2 kwietnia 1997 roku.


Socjaliści na 1 Maja
30.04.2020

1 Maja to nasze wspólne święto, święto wszystkich pracujących Polaków, zapisane w kalendarzu jako święto państwowe, zapamiętane w historii i tradycji jako dzień protestu i refleksji na podziałami społecznymi współczesnego świata. Poniżej publikujemy wybrane wypowiedzi osób, które związane są z tradycją i wielkim dorobkiem ruchu socjalistycznego.

Bolesław Borysiuk
Przewodniczący Zarządu Krajowego ZZRiOW „Regiony”
1 Maja, Święto Ludzi Pracy, nie straciło, a wręcz nabiera nowej siły! Jest niczym bicz Boży na świat kapitału w jego zglobalizowanej formie.
Polska Lewica, rok temu, na wybory do Sejmu wyszła z ofertą budowy w naszym kraju skandynawskiego modelu państwa dobrobytu. Propozycja śmiała, przekonująca i zachęcająca. Jako pierwszy zazdrośnie zareagował na to prezes PIS, który w Lublinie opowiedział się za polskim modelem państwa dobrobytu. W kręgach liberalnych inicjatywę tę zakwestionowano brakiem możliwości.
Niebawem minie rok od wyborów. Więc w przededniu Święta 1 Maja apeluję do Parlamentarnego Klubu Lewicy o nieodkładanie projektu do szuflady. To jest obowiązek i historyczna szansa polskiej lewicy przekonać do siebie wielomilionowe rzesze Polaków. Oferta polskiej lewicy budowy państwa dobrobytu zasługuję na podęcie jej także przez kolejny Kongres Lewicy.


Wojciech Jaruzelski w innej perspektywie
29.04.2020

Edward Karolczuk

W oficjalnym dyskursie o Wojciechu Jaruzelskim (1923-2014) funkcjonuje kilka obiegowych opinii-stereotypów. Zwłaszcza dla zagorzałych antykomunistów Polska Rzeczpospolita Ludowa nie była krajem suwerennym lecz całkowicie zależnym od ZSRR. W. Jaruzelski był zatwardziałym komunistą, a stan wojenny wprowadził w celu obrony socjalizmu. Do wprowadzenia stanu wojennego został zmuszony przez ZSRR. Ale czy to wszystko odpowiada rzeczywistym stosunkom politycznym.

O Jaruzelskim jako osobie

Wojciech Jaruzelski, gdy był u władzy, przedstawiał się jako silny, mocny człowiek. Uchodził za humanistę wśród wojskowych i człowieka pedantycznego. W najgorętszym politycznie okresie udało mu się skupić w swoim ręku ogromną władzę, został I sekretarzem Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR) i premierem, a na odchodne jeszcze prezydentem. Przedstawiał się jako człowiek wierny socjalizmowi i wspólnocie państw socjalistycznych  Jeszcze w latach 80-tych dwudziestego wieku starał się rozwiewać wszelkie wątpliwości, co do swojej ideowości, zaangażowania i siły wewnętrznej. Prezentował siebie jako egzekutora wyroków historii na kapitalizmie, ale jednocześnie elastycznego polityka. Usprawiedliwiając wprowadzenie stanu wojennego W. Jaruzelski powiedział: „Tak, jak nie ma odwrotu od socjalizmu, tak nie ma powrotu do błędnych metod i praktyk sprzed sierpnia 1980 roku. Podjęte dziś kroki służą zachowaniu podstawowych przesłanek socjalistycznej odnowy. Wszystkie doniosłe reformy będą kontynuowane w warunkach ładu, rzeczowej dyskusji i dyscypliny. Odnosi się to również do reformy gospodarczej”[1].


Apel Porozumienia Socjalistów na 1 Maja
28.04.2020

Złóżmy indywidualnie symboliczne, czerwone róże i goździki w miejscach upamiętnionych krwią robotniczą w walce o niepodległość i sprawiedliwość społeczną.
W Warszawie to Plac Grzybowski, Cytadela, pomnik Ignacego Daszyńskiego.
1 maja 2020 roku, od godziny 12.00.
Zaznaczmy swoją determinację w walce o nasze prawa. Prawa pracowników, bezrobotnych, obywateli, Polaków.

Zbliża się święto 1 Maja. To ogólnoświatowe, również w Polsce państwowe święto, wywodzące się z tradycji walki klasy robotniczej o status społeczny i zawodowy jeszcze w XIX wieku. Wyrosło ono na tradycji walki z agresywnym kapitalizmem pozbawiającym ludzi pracy ich szans i możliwości rozwoju.


Pocztyliada
21.04.2020

Cezary Żurawski
Felieton - Świat przeciwieństw

Wiele wskazuje na to, że Zjednoczona Prawica doprowadzi do osadzenia, w maju, kandydata Dudę na stolcu prezydenckim. Celowo nie używam słowa „wybory”, gdyż proponowane rozwiązania zastąpienia tego, tak ważnego dla demokracji aktu, opisanego w Konstytucji RP, jako czteroprzymiotnikowe wybory powszechne, PiS-owską „POCZTYLIADĄ”, to skandal.
To, co proponuje poseł Kaczyński, przypomina wczesnośredniowieczną inwestyturę duchowną. Otuż pastorał i pierścień biskupi wręczał udzielny książę, za co wymagał od biskupa lojalności. Niepokorni, na co kandydatowi Dudzie radziłbym uważać, źle kończyli, przykładowo arcybiskup Canterbury Tomasz Becket czy też Biskup Krakowski Stanisław ze Szczepanowa.


Przypadek A.S. Dudy
20.04.2020

Felieton - Moja Polska
Jan Herman

Pełniący rolę kierownika organu-urzędu zwanego potocznie Głową Państwa, ma życiorys porównywalny z ok. 100 tysiącami życiorysów godnych pozazdroszczenia: doktor nauk prawnych, w latach 2006–2007 podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, w latach 2008–2010 podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w latach 2007–2011 członek Trybunału Stanu, poseł na Sejm VII kadencji, poseł do Parlamentu Europejskiego VIII kadencji.
Zatem nic dziwnego, że kiedy na skutek Katastrofy formacja straciła swojego żelaznego kandydata do drugiej kadencji – a następnie miejsce to zajął „z klucza” przedstawiciel chwiejnego ideologicznie ugrupowania SKL – wystawiono do rywalizacji z B. Komorowskim człowieka tego samego pokroju, tyle że „naszego”: Komorowski również pełnił drugo i trzecioplanowe role w swojej formacji, będąc jednak – to też podobieństwo – blisko „oka cyklonu”.


Czy to już III wojna światowa?
28.03.2020

Sylwester  Szafarz

Nieszczęśliwy Nowy Rok

Jeszcze nie tak dawno życzyliśmy sobie „Szczęśliwego Nowego Roku 2020” („Happy New Year 2020”). W powszechnej euforii szampańsko – globalnej mało kto przewidywał wówczas, że będzie to rok wyjątkowo nieszczęśliwy. Zaledwie miesiąc później gruchnęła dramatyczna wieść: nadchodzi piorunująca pandemia koronawirusa [1] – z kolejnymi  epicentrami zarazy (Chiny, Włochy, Hiszpania, USA…), z setkami tysięcy zarażonych, z dziesiątkami tysięcy ofiar i z nielicznymi uzdrowieńcami. Oto nowa kategoria globalizacji – tym razem koronawirusowej, obejmującej już prawie wszystkie kraje świata. Dobrze wiem, co to znaczy – przeżyłem bowiem już w XXI wieku dwie wielkie epidemie na placówkach RP w Chinach (w Pekinie: SARS = Severe Acute Respiratory Syndrom, ostra niewydolność dróg oddechowych i w Szanghaju – ptasia grypa.). Nigdy nie zapomnę widoku pustych sklepów, środków transportu i opustoszałych ulic owych wielkich miast (Pekin – 15 mln a Szanghaj – 30 mln mieszkańców). W wyniku SARS-a zmarły wówczas 774 osoby w prawie 30 krajach. O 774 za dużo! Ale z powodu gruźlicy na świecie umiera corocznie 1,6 mln ludzi, czyli około 4.000 codziennie.


Larum grają
28.03.2020

Janina Łagoda

Bakcyl atakuje. W dniu 4 marca 2020 roku do publicznej wiadomości został przekazany oficjalny komunikat o stwierdzeniu koronawirusa (choroba COVID-19 wywołana wirusem SARS-CoV-2) u jednego z mieszkańców województwa lubuskiego. Do tej chwili kraj nasz pozostawał jedną z nielicznych enklaw wolną od niego, aczkolwiek atmosfera podejrzeń o możliwości tajemnego grasowania gęstniała. Służby medyczne i te odpowiedzialne za bezpieczeństwo w międzynarodowym ruchu osobowym nie próżnowały, realizując swoje zadania wynikające z obowiązujących przepisów. Intensywnie też pracowali politycy, mnożąc w nieskończoność wątpliwości mniej lub bardziej słuszne, zapominając swoim zwyczajem o rzeczowych sposobach ich uzasadniania, bo to z natury sprawa trudna, wymagająca zastanowienia się, analiz, konsultacji z fachowcami etc., co z reguły osłabia spektakularność wygłaszanych oracji. Były to pojedynki między opozycją a rządzącymi, tak, jakby ów wirus posiadał legitymację partyjną, raz niewygodną dla jednej strony sceny politycznej, innym razem dla drugiej. Bardziej przypominało to wróżbiarstwo, niźli autentyczną troskę o interes mieszkańców kraju czynami popartą. Zabrakło empatii i wspólnego działania, a czas umykał. Jedni i drudzy usiłowali coś robić, ale był to zwyczajny taniec nad brzegami kanionu bez widoku na bezpieczne ich połączenie.